lekarz naturalny

Wiele osób mnie pyta: gdzie znaleźć „holistycznego” lekarza albo ortomolekularnego? Takiego co by był kumaty, miał solidne medyczne wykształcenie i się znał np. na megawitaminach, umiejąc monitorować moje postępy terapii dietą, witaminami czy ziołami? Nie szamana czy bioenergoterapeutę, ale prawdziwego lekarza? Takiego jak np. dr Hoffer czy dr Klenner?

Bo w przeciwieństwie do USA, gdzie naturopatia stanowi odrębną specjalizację i taki lekarz nosi przed nazwiskiem łatwo rozpoznawalny tytuł ND lub NMD czyli Naturopathic (Medical) Doctor – w Polsce naturopata wcale nie musi (choć może) być lekarzem. W zasadzie „gabinet uzdrowicielski” może założyć każdy, wystarczy założyć działalność gospodarczą i wcale nie trzeba mieć pokończonych specjalistycznych szkół czy określonych dyplomów. A wiadomo, że lepiej wracać do zdrowia pod okiem kogoś, kto wiedzę ma, niż kogoś kto wiedzy nie ma. A najlepiej gdyby to był znany nam już lekarz lub generalnie taki, któremu można zaufać (w sensie: posiadający otwarty umysł, a nie „zakuty beton”), wierząc w to, że będzie leczył człowieka, a nie symptomy.

Czy jest więc jakiś sposób aby ze swojego „normalnego” lekarza uczynić ortomolekularnego i/lub naturopatę skłonnego śledzić naszą terapię? Dr Andrew Saul w swojej książce „Doctor Yourself: Natural Healing That Works” („Bądź swoim lekarzem: naturalne leczenie, które działa” – niestety nie jest dostępna w języku polskim) stwierdza, że owszem, i to nawet nie jeden.

Oto 10 sposobów na to jak ze swojego lekarza uczynić naturopatę – lekarza medycyny naturalnej lub ortomolekularnej.

1. Wybierz lekarza, który będzie chciał współpracować. Skąd wiedzieć, że dany lekarz będzie chciał współpracować? Najlepiej wybadać teren zadając mu kilka pytań przed wizytą –  w zależności od okoliczności osobiście lub za pośrednictwem recepcjonistki (pielęgniarki/asystentki). Jakie to mogą być pytania? Na przykład:

– biorę /mam zamiar brać suplementy witaminowe (spróbować postu warzywno-owocowego, diety nutritariańskiej, terapii Gersona itp.), co pan o tym myśli, panie doktorze?

– w moim odczuciu mój lekarz powinien współpracować ze mną, ale to ja sam jestem odpowiedzialny za swoje własne zdrowie: czy taki punkt widzenia jest kompatybilny z pana filozofią podejścia do pacjenta?

– dokonałem wyboru odmowy immunizacji na drodze szczepień: czy jest pan w stanie zaakceptować ten punkt widzenia?

Jeśli na tego gatunku pytania uzyskasz oczekiwane satysfakcjonujące Ciebie odpowiedzi, to możesz się tylko cieszyć. Jeśli nie – szukaj dalej. Szukajcie, a znajdziecie.

2. Najlepszym sposobem sprawdzenia z kim mamy do czynienia jest doświadczenie własne. Nie wszyscy lekarze promujący siebie jako „holistyczni”, „integracyjni” czy „komplementarni” będą ogłaszać się jako tacy.  Nawet ustne polecenie np. od znajomego nie gwarantuje, że trafimy na spełniającego nasze oczekiwania lekarza. Czym innym jest przychylne nastawienie lekarza do metod naturalnych, a czym innym praktyka poparta rzetelną wiedzą np. rzeczywiste zalecenie np. megadawek witaminy C przy zapaleniu płuc lub nadzorowanego postu w celu pozbycia się jakiegoś choróbska. To czy lekarz naprawdę zna się na pewnych sprawach może wyniknąć jedynie „w praniu” gdy już lekarza zatrudnimy (tak, pamiętajmy o tym, że gdy idziemy na wizytę to w dosłownym tego słowa znaczeniu zatrudniamy tego lekarza). Dobrze jest więc brać pod uwagę opinie innych pacjentów na temat danego lekarza, lecz nie polegajmy jedynie na cudzych opiniach, ponieważ każdy przypadek jest indywidualny. Jeśli pomimo początkowego dobrego wrażenia z jakichkolwiek względów nie czujesz się z danym lekarzem komfortowo – zwolnij go i szukaj dalej.

3. Ułatw pracę swojemu lekarzowi – sam dbaj o swoje zdrowie. Jedz zdrowo, rzuć palenie, unikaj alkoholu czy substancji psychoaktywnych. Pamiętając o tym, że składasz się z ciała, umysłu i ducha – tak jak umiesz najlepiej dbaj o swoją formę fizyczną, psychiczną oraz swój rozwój duchowy. Pokaż mu jednym słowem, że sam osobiście czujesz się za siebie samego zdrowotnie odpowiedzialny i dbasz o siebie najlepiej jak potrafisz.

4. Odrób pracę domową. Przygotuj się do wizyty. Odnośnie swojego przypadku  najpierw zapoznaj się z informacjami na temat metod proponowanych przez konwencjonalną medycynę (niestety w wersji online nie jest dostępny w języku polskim „Merck Manual” będący najczęściej czytanym zarówno przez pacjentów jak i lekarzy podręcznikiem medycznym na świecie, ale mamy krajowe portale zbliżone tematycznie jak np.  www.zdrowie.med.pl/choroby/choroby.html). Następnie poszukaj informacji (książek, artykułów itd.) na temat metod proponowanych przez medycynę naturalną (dieta, witaminy, zioła, suplementy itd.). Bycia dobrze poinformowanym niestety nie da się niczym zastąpić.

5. Jeśli potrzebujesz diagnozy nie wahaj się. Bądź odpowiedzialny. Użyj nowoczesnej technologii.  Posłuchaj tego co Twój lekarz ma Ci do powiedzenia, ale nie przechodź do czynów zanim nie wypełnisz zaleceń  z punktu 4 powyżej.

6. Użyj techniki „sugestywnej sprzedaży”. Sprzedaj lekarzowi swój temat sugerując mu naturalną alternatywę dla jakiegokolwiek konwencjonalnego postępowania leczniczego jakie Ci zaoferuje. Albo też zamiast jednego rozwiązania LUB drugiego zasugeruj obydwa równocześnie. Wiedz co chcesz, a zobaczysz, że uda Ci się to otrzymać. 

7. Spójrz na swoją sytuację z perspektywy lekarza. Gdybyś był profesjonalnie wykonującym swój zawód medykiem związanym wymogami prawnymi (przepisami ustawy i kodeksu etyki zawodowej)  tak jak to się dzieje w przypadku lekarzy posiadających uprawnienia do wykonywania tego zawodu – to jak byś zareagował na „wszystkowiedzącego”, roszczeniowego czy nawet bezczelnego i agresywnego  pacjenta, który triumfalnie wkroczył do Twojego gabinetu tylko po to aby dyktować Ci warunki? Jeśli nie chcesz stworzyć sytuacji w której Twój lekarz zacznie zachowywać się defensywnie, unikaj zapędzania go w kozi róg. Współpracuj: proponuj, sugeruj, przedstawiaj literaturę lub artykuły naukowe z zapytaniem co sądzi na ten temat, ale nie atakuj! Taka postawa nie prowadzi do owocnej współpracy.

Najlepiej weź ze sobą materiały napisane przez innych lekarzy, którzy już mają dorobek w leczeniu naturalnym lub ortomolekularnym. Jeśli taki to a taki lekarz już uzyskał sukcesy u swoich wielu pacjentów to nie jest wykluczone, że Twój lekarz zgodzi się jeśli poprosisz go o „próbny test terapeutyczny” przeprowadzony z zastosowaniem danej metody naturalnej lub ortomolekularnej. Pod jego nadzorem, ale na Twoją odpowiedzialność. Pamiętaj, że lekarzowi z prawdziwego zdarzenia tak naprawdę będzie zależało tylko i wyłącznie na jednym: abyś wyzdrowiał 🙂

lekarz naturopata8. Zastosuj metodę „przerzucenia odpowiedzialności”. Czyli przekonaj lekarza, że metodę naturalną jesteś gotów zastosować na stuprocentowo Twoją własną (a nie jego) odpowiedzialność i jesteś równie gotów zastosować metodę konwencjonalną w drugiej kolejności, tzn. gdyby metoda naturalna nie zdała egzaminu. Wyraź swoją determinację i gotowość nawet pozostawienia oświadczenia o swojej odpowiedzialności w formie pisemnej. 

9. Bądź gotów iść na kompromis. Połowa tortu jest lepsza niż nic. Twój lekarz nie ma obowiązku zgadzać się ze wszystkim co mu przedstawisz w danym temacie. Generalnie rzecz biorąc aby stwierdzić, że masz do czynienia z medykiem o otwartym umyśle wystarczającym będzie usłyszeć z jego ust stwierdzenia w rodzaju:

„Witaminy ogólnie rzecz biorąc szkody nie czynią”

„Słyszałem, że coraz więcej osób tak robi”

„Uczestniczyłem ostatnio w seminarium na ten temat”

„Mówiłem na ten temat również innym moim pacjentom”

„Spróbujmy  w takim razie”

„Proszę zjawić się u mnie ponownie i dać mi znać jak to zadziałało”

10. Dostarcz lekarzowi pozytywnej opinii zwrotnej. Lekarzom sprawia ogromną satysfakcję wiedzieć od swoich pacjentów, że „ich” terapia przyniosła pozytywny skutek. Jeśli więc uważasz za stosowne to podziel się swoją radością z dobrego samopoczucia i poprawy zdrowia. Najprawdopodobniej zostaniesz nagrodzony stwierdzeniem typu „cokolwiek Pan robi proszę dalej kontynuować”.

Przypomnijmy: lekarzowi z prawdziwego zdarzenia tak naprawdę zawsze będzie zależało tylko i wyłącznie na jednym: abyś był zdrów! 🙂

Czy prawdziwy lekarz musi się obawiać, że jak wyzdrowiejesz to on straci swoje źródło dochodu, bo przestaniesz do niego przychodzić? To tylko jedna połowa medalu. Druga jest taka, że on zdaje sobie sprawę z tego, że od tej pory każdemu kogo znasz będziesz polecać go  jako fantastycznego lekarza (o którego jak wiadomo dzisiaj raczej trudno), a do takich ustawiają się zawsze kolejki.

Porady dra Andrew Saula można streścić jednym zdaniem: szukaj lekarza, który pomimo (lub oprócz) wykształcenia akademickiego będzie gotów zaakceptować i stosować na co dzień również 6 zasad naturopatii.

– po pierwsze nie szkodzić (np. nie będzie bezrefleksyjnie szafował lekami farmaceutycznymi na zasadzie „na wszelki wypadek” – nawet gdy nie masz symptomów),

– będzie uznawał „leczniczą siłę natury”, jej mądrość i inteligencję (np. zdolność organizmu do samouzdrawiania),

– będzie najpierw szukał przyczyn i zalecał je usunąć, zamiast ograniczać się do działania jedynie na symptomy,

– będzie traktował Cię jako całość, nie skupiając się jedynie na wyrwanym z kontekstu narządzie: jednym słowem będzie leczył człowieka, a nie jego chorobę,

– będzie Twoim nauczycielem zdrowia, a nie jedynie „wypisywaczem recept”,

– będzie kładł ogromny nacisk na prewencję (zapobieganie) i jako Twój nauczyciel zdrowia  nauczy Cię jak to robić! 🙂

6 zasad