Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Andrew W. Saul „Wylecz się sam” (recenzja)


Książka „Wylecz się sam” nareszcie dostępna jest w języku polskim! To prawdziwa Biblia Naturalnego Zdrowia, która powinna znaleźć się w każdym domu! Aż 660 stron bardzo cennej wiedzy.

wylecz się sam

Możesz nabyć ją tutaj: [klik]

To jedna z pierwszych książek na temat zdrowia, którą przeczytałam – jeszcze zanim została wydana w języku polskim: stała się jedną z ważniejszych książek dla mnie i mam do niej z tego powodu dosyć osobisty stosunek. Bardzo się ucieszyłam kiedy dowiedziałam się, że książka „Doctor Yourself: Natural Healing That Works” pojawi się również u nas w Polsce (tytuł polskiego wydania: „Wylecz się sam. Megadawki witamin”), jej premiera miała miejsce kilkanaście dni temu, pod koniec kwietnia b.r. Odkąd została wydana w naszym ojczystym języku dostaję od moich czytelników sporo zapytań typu: czy warto książkę kupić (szczególnie w kontekście tego czy i jak różni się ona od „Ukrytych terapii” J. Zięby, traktującej o terapiach witaminowych), co zawiera konkretnie ta książka, czy jest ona bardziej dla lekarza czy dla pacjenta, czy jest napisana zrozumiałym językiem  itd. Dzisiaj postaram się przybliżyć czytelnikom zawartość tej książki i napisać o niej kilka słów recenzji. (więcej…)

Charlotte Gerson, dr Morton Walker „Cud Terapii Gersona”


cud terapii gersona

Terapia Gersona to opracowana w 1928 roku rewolucyjna kuracja oparta na diecie, która w ciągu ostatnich 80 lat pomogła tysiącom pacjentów pokonać raka oraz inne choroby cywilizacyjne, diagnozowane jako przewlekłe lub nieuleczalne.

Typowe metody leczenia nowotworów opierają się wyłącznie na niszczeniu skutków choroby, kuracja stworzona przez dr. Maxa Gersona zajmuje się jej przyczyną – osłabionym układem odpornościowym i toksycznymi substancjami wywołującymi zmiany chorobowe.

„Cud Terapii Gersona” to najbardziej aktualna publikacja kompleksowo opisująca zasady tej sprawdzonej terapii. Znajdziesz w niej: (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 9 terapia dra Maxa Gersona


gerson icon

Spośród wszystkich ortomolekularnych protokołów leczniczych ten jest niezaprzeczalnie uważany za protokół będący absolutnym numerem jeden. Nie polega on jednak tym razem głównie na łykaniu suplementów (choć i one mają tutaj pewną swoją rolę, ale są tylko dodatkiem). Ta terapia bardziej przypomina terapię dr Ruth Harell, czyli oparta jest przede wszystkim na superodżywianiu, a do tego dochodzi jeszcze superoczyszczanie. Wymaga to zatem więcej pracy i poświęcenia większej ilości uwagi swojemu ciału niż tylko łatwe sięgnięcie po pigułkę. Wymaga przyjęcia pewnej filozofii, która (jeśli szkody nie są już nieodwracalne) doskonale  działa – ponieważ jest zgodna z prawami natury. Mowa o terapii holistycznej opracowanej przez lekarza, doktora Maxa Gersona (1881-1959) w latach 30-tych ubiegłego wieku, znanej jako terapia Gersona. Powszechnie kojarzonej jako terapia antynowotworowa, choć w zasadzie nie ma choroby (nabytej, cywilizacyjnej), z którą nie potrafiłaby się uporać. Wszystko zaczęło się od tego, że dr Gerson sam cierpiał na potworne migreny z którymi medycyna nie umiała sobie poradzić. On, lekarz, musiał leczyć się sam! I zrobił to – odkrył, że kiedy spożywa dietę składającą się tylko i wyłącznie ze świeżych warzyw i owoców, to objawy migreny ustępują. To jednak nie tyle zasługa samej w sobie terapii jako takiej, a zaktywizowanych dzięki niej sił obronnych organizmu.

Na czym polegają założenia terapii Gersona? (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 8 protokół dożylnej witaminy C (dr E. Cameron i H. Riordan)


ikonka IVC

Dzisiaj protokół numer 8 i 9 w jednym artykule, bowiem są to protokoły do siebie  zbliżone. Dożylne stosowanie witaminy C to temat, który wzbudza bardzo duże ostatnio zainteresowanie, głównie w aspekcie „tsunami raka” jaki zalewa cały współczesny cywilizowany świat.

Nasze leukocyty (komórki układu odpornościowego) bez witaminy C są jak żołnierze bez karabinu, jak mawiał dr F. Klenner.  Wiemy już, że banalne infekcje jak katar czy nawet grypa wymagają zwiększonej podaży witaminy C i poddają się bardzo łatwo gdy przyjmować będziemy (w małych, ale często powtarzanych dawkach) odpowiednią jej ilość. Są jednak również bardzo groźne stany chorobowe, w których następuje niezmiernie szybkie wyczerpywanie się zapasów witaminy C w ludzkim ustroju. Wbrew powszechnym mniemaniom nie jest to jedynie szkorbut. To może być również zawał serca, infekcja wirusowa (np. Ebola powoduje błyskawiczny witaminowy debet, skąd krwotoki wewnętrzne itd.), ciężkie oparzenie, ukąszenie jadowitego stworzenia czy w końcu właśnie nowotwory. We wszystkich tych sytuacjach poziom witaminy C gwałtownie spada. (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 7 niacynowy protokół doktora Abrama Hoffera


b3

Jak już wiecie z poprzednich artykułów doktor Abram Hoffer (1917-2009) był kanadyjskim lekarzem psychiatrą, który skutecznie leczył ludzi cierpiących na rozmaite zaburzenia psychiczne – od lekkiej depresji po ciężkie psychozy. Znanymi pacjentami dra Hoffera była m.in. aktorka Margot Kidder ( najbardziej znana z filmu „Superman” jako Lois Lane, dziewczyna Supermana, którego zagrał niezapomniany Christopher Reeve) czy też nowojorski finansista Peter Leeds. Pierwsza z sukcesem wyleczyła u dra Hoffera chorobę afektywną dwubiegunową (której medycyna konwencjonalna przez 20 lat uleczyć u niej jakoś niestety nie potrafiła), zaś drugi miał stwardnienie rozsiane i przyszedł do pana doktora z depresją (dzięki zmianie diety i włączonej suplementacji pozbył się zarówno depresji jak i przy okazji z zadowoleniem stwierdził zmniejszenie się symptomów stwardnienia rozsianego). Obydwoje przyszli do dra Hoffera ponieważ konwencjonalna medycyna nie potrafiła im pomóc (próbując im głowy jedynie leczyć zamiast nakarmić), obydwoje też po wyzdrowieniu zostali gorliwymi promotorami medycy ortomolekularnej. Czym dr Hoffer karmił mózgi (i inne części ciała niejako przy okazji) swoich pacjentów, że osiągał tak spektakularne efekty (dziewięciu na dziesięć jego pacjentów wracało do zdrowia)? (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 6: cud naturalnej witaminy E (dr Wilfrid i Evan Shute)


protokół braci Shute

Nieczęsto w nauce mamy do czynienia z rodzeństwem, które ręka w rękę pracuje nad jakimiś odkryciami w  dziedzinie witamin. Mówiliśmy już o braciach Williams, którzy byli zafascynowani witaminami z grupy B, dzisiaj natomiast przedstawię sylwetki dwóch innych braci, a są to dwaj praktykujący swego czasu w Kanadzie lekarze: kardiolog dr Wilfred E. Shute (1907-1982) oraz jego starszy brat, położnik i ginekolog dr Evan V. Shute (1905-1978), zajmujący się badaniami nad witaminą E. To dzięki pracom tych dwóch lekarzy cały świat dowiedział się jakim cudem jest witamina E dla ludzkiego organizmu, aczkolwiek ich śmiałe pionierskie prace  dotyczące możliwości terapeutycznych witaminy E były wyśmiewane i odrzucane. Mimo tego, że efekty kuracji w obleganej przez pacjentów klinice braci Shute w Ontario mówiły same za siebie. Były tak spektakularne, że sami bracia Shute w 1948 roku opowiedzieli się za tym, aby witamina E był wydawana niczym lek, czyli na receptę: bo… działała dosłownie jak lek! A na co działała? (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 5: choroba zwyrodnieniowa stawów (dr William Kaufman)


artroza

Chyba każdy z nas by chciał, aby go – jak to mówią – na starość nie pokręciło. Niestety pokręca wielu i to nawet często nie na taką znowu starość, bo dzieje się to  w coraz to młodszym wieku, czasami jeszcze przed osiągnięciem trzydziestki. Mowa o chorobie zwyrodnieniowej stawów (ChZS, osteoartretyzm, OA, łac. arthrosis deformans, osteoarthrosis, osteoarthritis, morbus degenerativus articulorum). To najpopularniejsza forma artetyzmu, na którą jak się ocenia choruje około dwóch milionów Polaków (choć niektóre źródła mówią o 17% populacji) i która jest najczęstszym powodem orzekania o inwalidztwie i przyznawania grupy inwalidzkiej.

Jak wykazują badania tuż po przekroczeniu dwudziestki może rozpocząć się proces ubytków tkanek w stawach, jednak proces ten jest całkowicie bezobjawowy. Następnie jak stwierdzili badacze – około czterdziestki większość ludzi (90% populacji) ma już wyraźniejsze zmiany w tkankach stawowych, które można wykryć badaniem za pomocą prześwietlenia rentgenowskiego, nawet gdy nie zawsze pojawiają się typowe dla ChZS objawy w postaci bólu, porannej sztywności czy ograniczonej ruchomości stawów. Czy żywienie i brak witamin oprócz czynników mechanicznych mogą mieć znaczenie przy rozwoju ChZS? Przyjrzymy się dzisiaj odkryciom dra Williama Kaufmana, który przez ponad pół wieku to badał w swojej codziennej praktyce lekarskiej. (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 4: stwardnienie rozsiane (dr Frederick R. Klenner)


nerw

Czytelnicy śledzący witrynę Akademii Witalności znają już postać doktora Freda Klennera. To ten niesamowity lekarz z Reidsville w Północnej Karolinie (USA), który w 1948 r., chcąc ratować życie pacjentom z objawami polio przybyłym do jego szpitala  podczas epidemii, podawał im megadawki witaminy C i… bingo! Sześćdziesięciu pacjentów po 72 godzinach wypuścił do domu, całkowicie wolnych od polio. O czym był uprzejmy zaraportować rok później do swoich kolegów lekarzy na dorocznym zjeździe Zrzeszenia Lekarzy Amerykańskich, jak również publikując swoje obserwacje w prasie medycznej i… na tym się skończyło: nikt politycznie niepoprawnej rękawicy rzuconej przez „buntownika” z Reidsville nie podniósł (nie opłacało się najwidoczniej!). Kilka lat wcześniej bowiem ogromne środki zostały już przeznaczone na opracowanie szczepionki na polio i laury należne „zbawcy ludzkości” wraz z należnym mu kawałkiem tortu miał zebrać kto inny.

Jonas SalkTo odkrywca szczepionki na polio, Jonas Salk został trzy lata później bożyszczem tłumów i bohaterem pierwszych stron gazet: piewca zwycięstwa człowieka nad jakże wredną (bo porażającą nas strasznymi mikrobami) naturą dostał za swój wkład w zbawianie ludzkości medal od prezydenta Eisenhowera, stawiano mu pamiątkowe pomniki, drukowano jego podobiznę na znaczkach pocztowych oraz  nazywano jego imieniem szpitale, szkoły i ulice. Nieźle, co? Za szczepionkę na chorobę, którą jak wcześniej wykazał Klenner (choć dla wielu brzmi to wciąż jak najgorsza herezja) ludzki organizm może skutecznie pokonać w 3 dni przy pomocy odpowiednio podanej witaminy C. Podobnie jak wszelkie inne choroby zakaźne u dzieci i u  dorosłych. I nie tylko zakaźne zresztą. 😉

Ale wróćmy do naszego dra Freda Klennera, który niezrażony otaczającą go zewsząd medyczną komerchą i niełasy na zaszczyty, pieniądze lub rządowe medale – nadal oddawał się swojej życiowej pasji czyli kontynuował  praktykę lekarską w  Reidsville lecząc dalej pacjentów i niestrudzenie publikował dalsze obserwacje. Tym razem związane z kolejną rosnącą plagą XX w. – stwardnieniem rozsianym (SM, Sclerosis Multiplex). Co takiego odkrył dr Klenner, praktykujący lekarz, na co dzień mający do czynienia z pacjentami cierpiącymi na SM? (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 3: protokół doustnego stosowania witaminy C (dr Robert Cathart III)


Ci, którzy śledzą witrynę Akademii Witalności już z grubsza wiedzą co potrafi witamina C – rzecz jasna podana w odpowiedniej częstotliwości oraz odpowiedniej do zapotrzebowania dawce: większość czytelników wypróbowała na sobie jej dobroczynne działanie. Nadszedł czas, by poszerzyć dzisiaj naszą wiedzę, uzupełnić ją o nowe fakty i zebrać wszystkie informacje w jednym artykule. Bohaterem dzisiejszego odcinka będzie lekarz, który na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń w pracy w pacjentami opracował protokół doustnego przyjmowania witaminy C w różnych stanach chorobowych: infekcje wirusowe i bakteryjne, oparzenia, urazy, alergie, astma, stany zapalne ostre i przewlekłe, choroby autoimmunologiczne. Był on zwolennikiem doustnego stosowania witaminy C i uważał, że każdy powinien nauczyć się korzystać z niej. Podzielał pogląd odkrywcy witaminy C, noblisty Alberta Szent-Gyorgyi:  witamina C powinna być dostępna w każdym sklepie spożywczym (istotnie jest ona substancją spożywczą, występującą naturalnie w naszej żywności) równie powszechnie jak dostępna jest obecnie sól czy cukier, zaś w każdym domu obok cukierniczki powinien stać drugi pojemnik z witaminą C, do stosowania „na łyżeczki”, a nie na miligramy w aptecznych pigułkach. Pozwólcie, że przedstawię Wam tego lekarza: dr Robert Fulton Cathcart III (1932-2007). (więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress