Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Piramida zdrowego oczyszczania


detox

Znamy chyba wszyscy piramidę zdrowego żywienia. W 2016 roku zaszła w niej rewolucyjna zmiana: została poprawiona aby być w zgodzie z najnowszymi ustaleniami badaczy i w jej podstawie zamiast produktów zbożowych znalazły się wreszcie właściwe produkty, czyli warzywa i owoce. Trochę długo zajęło naukowcom dotarcie do tej prawdy (znanej od pokoleń i opisywanej w starych świętych księgach), ale cieszmy się, że się to w ogóle stało. 😉

Nawet jednak jeśli odżywiamy się zdrowo unikając pokarmów szkodliwych, a spożywając te korzystne – zazwyczaj przynajmniej raz lub dwa w roku warto zdecydować się na okres dłuższej diety oczyszczającej w takiej lub innej formie. Przy czym innymi prawami rządzi się zdrowe odżywianie, a innymi zdrowe oczyszczanie. Stąd też użyteczna będzie znajomość praw związanych z oczyszczaniem, a tu obowiązuje całkiem inna piramida – tym razem piramida zdrowego oczyszczania, którą dzisiaj przedstawię czytelnikom.

Wiedza ta przyda się każdemu z nas (chyba, że jesteśmy kobietą ciężarną lub karmiącą, wtedy oczyszczanie jest raczej niewskazane). Nawet bowiem jeśli jesteśmy przewlekle zdrowi, to żyjemy w tak zanieczyszczonym środowisku (a i grzeszki dietetyczne się zdarzają nawet w najlepszej rodzinie), że profilaktyczne wewnętrzne sprzątanie jest każdemu z nas równie potrzebne co wiosenne porządki w domu czy ogrodzie.

(więcej…)

Jak zbudować zdrowy talerz? Wokół najgęstszych odżywczo pokarmów!


Do funkcjonowania potrzebujemy energii czyli kalorii. Jednak kalorie można zdobyć jedząc pokarmy wartościowe bardziej lub mniej pod kątem wpływu na zdrowie. Od czego zależy czy są wartościowe? Od ilości przypadających na każdą kalorię danego pokarmu mikroskładników odżywczych takich jak 14 witamin, 25 składników mineralnych, błonnik czy ponad tysiąc poznanych do dnia dzisiejszego rozmaitych ochronnych fitozwiązków znajdujących się w roślinach – same w sobie nie zawierają one kalorii, ale bez nich nie bylibyśmy w stanie zdrowo ani długo żyć.

Gdzie znajdziemy najwięcej potrzebnych nam dla zdrowia mikroskładników odżywczych? Spójrzmy na infografikę poniżej. Jest to doskonały drogowskaz do zabawy we własnego dietetycznego guru i opracowania sobie tej naszej własnej, idealnie dopasowanej do naszych potrzeb diety – samodzielnie lub z pomocą dobrego dietetyka.

Cyferki w nawiasach pokazują jaką gęstość odżywczą posiadają poszczególne pokarmy w skali 0-100, bazując na tym co do tej pory ustaliła nauka (np. cyferka zero przy słodyczach oznacza, że ani jedno badanie nie udowodniło, iż słodycze mają jakąkolwiek gęstość odżywczą, mogą działać prozdrowotnie, chronić przed jakąkolwiek chorobą i/lub przedłużać życie, podczas gdy cyferka 100 przy warzywach zielonolistnych oznacza, iż ta grupa pokarmów ma najwięcej naukowo udowodnionych faktów i badań, z których wywnioskowano ich własności budujące nasze dobre zdrowie: chroniące przed rozlicznymi chorobami oraz przedłużające ludzkie życie).

Warto trzymać się w codziennym żywieniu nieprzetworzonych (lub możliwie nisko przetworzonych), naturalnych produktów z wartością co najmniej 20, unikając czerpania kalorii ze zbyt obfitych ilości pokarmów stojących niżej lub traktując je opcjonalnie jako „przyprawę” (np. w sałatce pełnej zielonych i kolorowych warzyw, roślin strączkowych itd.). W każdym wypadku warto sięgać po produkty zawsze najwyższej jakości: świeże i w miarę możności ekologiczne.

Jak nietrudno zauważyć dieta „standardowa” oparta jest na pokarmach przetworzonych o niskim indeksie zaledwie paru punktów: na rafinowanych zbożach (biała mąka), olejach, produktach odzwierzęcych (jajkach, mięsie i nabiale) oraz słodyczach, z traktowanymi zaledwie jako dodatek lub przystawka pokarmami o indeksie wyższym (zielenina, warzywa, owoce, rośliny strączkowe i skrobiowe, pełne ziarno, orzechy i pestki) – takie menu jak już wiemy sprzyja powstawaniu w późniejszym (choć ostatnio coraz wcześniejszym, niestety) wieku przewlekłych chorób i skróceniu życia.

Na frykasy z „dolnej półki” (np. słodycze) można ewentualnie pozwolić sobie okazjonalnie czyli od święta. Jednak swój codzienny talerz zdrowia budujmy zawsze wokół jak najmniej przetworzonych produktów o jak największej gęstości odżywczej (produkuje je natura, nie człowiek) i czerpmy z nich możliwie największą ilość swoich kalorii! 🙂

gęstość odżywcza pokarmówTabelkę opracował dr Joel Fuhrman, autor książki „Jeść by żyć zdrowo”

 

Jedz swoją wodę! 10 najbardziej zasobnych w wodę darów natury


Dostaję mnóstwo pytań od czytelników jaką wodę najlepiej pić, czy tam z filtra jakiegoś, osmozy jakowejś itd., bo wiadomo, że woda wodzie równa nie jest. A bez wody życia nie ma, więc woda musi być. Tylko jaka, pytacie?

Otóż wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: picie wody jako takiej niekoniecznie ekspresowo nawodni, odmłodzi i uzdrowi nasze tkanki w taki sposób  jaki byśmy sobie to wyobrażali. Woda pita niekoniecznie trafia bowiem tam gdzie jest najbardziej potrzebna, czyli do głębi naszych tkanek aby je nawodnić. Natomiast jedzenie wody (tej naturalnie zawartej w jarzynach i owocach) robi to wyśmienicie i niezawodnie: woda wraz z innymi substancjami odżywczymi szybko trafia dokładnie tam gdzie ma trafić. Jestem chodzącym żywym dowodem na to, że taka woda na pewno nawilża, odżywia i odmładza/regeneruje tkanki i głównie z takiej wody właśnie korzystam na co dzień. I Wam też polecam – to naprawdę działa!  🙂

W zasadzie wszystkie świeże warzywa i owoce posiadają tej najlepszej dla nas wody całe mnóstwo. Serio! Taki nawet pozornie „suchy” banan ma aż 74% wody!  Ale dosyć bananów, całą zimę ich się (z braku laku) najedliśmy, teraz zaś jesteśmy na progu wspaniałego sezonu, gdzie czekają na nas lokalne truskawki (91% wody), arbuzy (96% wody), młode marcheweczki (92% wody), cukinie (95% wody), kapustka (93% wody), brokuły (91% wody), kalafiorki (92% wody), papryka (91% wody), a oprócz tego wkrótce wysyp malin, czereśni, porzeczek, brzoskwiń i jagódek (wszystko ok. 87-90% wody), że nie wspomnę o zielonym słodkim groszku, fasolce szparagowej i bobie (wszystko powyżej 80% wody).

Bierzcie więc i pijcie z tego wszyscy – oto prawdziwa krynica zdrowia. Wyprodukowano u Matki Natury – towar pierwszego sortu, tu nie ma lipy 😉

Oto gdzie znaleźć najwięcej wody do picio-jedzenia:

jedz swoją wodę

Lillian Muller czyli jak starzeje się frutarianka


lillian closeup

Powitajmy dziś w naszej Galerii Witalnych piękną kobietę – Lillian Muller. Urodziła się w norweskim miasteczku Grimstad 19 sierpnia 1951 roku. Jest jedną z niewielu Norweżek, które mogą się pochwalić, iż zrobiły karierę w Hollywood. Szczytowe lata sławy Lillian przypadły na lata 70-te, kiedy to wygrywała konkursy piękności, występowała w video clipach razem z Rodem Stewartem i Van Halen a także pozowała dla Playboya i grała w filmach. Dzisiaj ma 63 lata, dorosłą 23-letnią córkę i wiedzie spokojne życie w rodzimej Norwegii jako propagatorka zdrowego stylu życia. W roku 2010 zdobyła pierwsze miejsce w konkursie na najseksowniejszą wegetariankę 50+ organizowanym przez PETA. W naszej Galerii Witalnych gościliśmy już jedną finalistkę tego konkursu, a była nią Mimi Kirk, witarianka. A co jada Lillian Muller, że wygląda tak zdrowo i witalnie? (więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress