Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Potęga naszych intencji czyli eksperyment z ryżem


kryształ

Zapewne nie wszyscy czytelnicy zetknęli się z nazwiskiem niedawno zmarłego japońskiego badacza i pisarza Masaru Emoto (1943-2014), który jako pierwszy eksperymentalnie dowiódł zdolność wody do… magazynowania informacji (w tym uczuć i stanów świadomości). Wody – czyli substancji, która wszelkie życie czyni możliwym (woda stanowi ponad 70% zarówno naszej planety jak i ciała dorosłego człowieka). Jego książki (m.in. „Tajemnice wody i jej wpływ na człowieka i na naszą planetę”,  „Woda. Obraz energii życia”) ukazały się również w Polsce.

Na czym polegały te wodne eksperymenty? Otóż Masaru Emoto wraz ze swoim zespołem badawczym poddawał wodę różnym czynnikom (np. słowu mówionemu i pisanemu, muzyce różnych gatunków, zanieczyszczeniom, modlitwie, myślom), a następnie zamrażał ją w temperaturze -5 stopni Celsjusza i badał jej kryształy pod mikroskopem (powiększenie 200-500 razy).

Jak wiemy woda przy temperaturach ujemnych tworzy kryształy w formie gwiazdek – tak jak śnieg, a każda gwiazdka jest inna. Okazało się, że kryształy różniły się znacznie między sobą – w zależności od tego, czy pochodziły z wody czystej (np. źródlanej) czy też zanieczyszczonej (np. ściekami) oraz jakim działaniom (w mowie, piśmie, myślach, dźwiękach, obrazach) były poddane. (więcej…)

10 powodów, dla których warto jeść arbuzy


92-96 % wody (jak donoszą niektóre źródła: najlepszej – strukturyzowanej). Potas, wapń, magnez, fosfor, żelazo. Witaminy C i B6 a także prowitamina A czyli beta-karoten, mnóstwo antynowotworowego likopenu (więcej niż sławne pomidory!) i na dokładkę ważny aminokwas L-cytrulina. I być może jeszcze inne dobroczynne substancje, których nauka nie była w stanie zidentyfikować.  Tyle bogactwa zawiera arbuz (miąższ, skórka oraz pestki)!

Pijcie i jedzcie na zdrowie 🙂

arbuz

Jedz swoją wodę! 10 najbardziej zasobnych w wodę darów natury


Dostaję mnóstwo pytań od czytelników jaką wodę najlepiej pić, czy tam z filtra jakiegoś, osmozy jakowejś itd., bo wiadomo, że woda wodzie równa nie jest. A bez wody życia nie ma, więc woda musi być. Tylko jaka, pytacie?

Otóż wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: picie wody jako takiej niekoniecznie ekspresowo nawodni, odmłodzi i uzdrowi nasze tkanki w taki sposób  jaki byśmy sobie to wyobrażali. Woda pita niekoniecznie trafia bowiem tam gdzie jest najbardziej potrzebna, czyli do głębi naszych tkanek aby je nawodnić. Natomiast jedzenie wody (tej naturalnie zawartej w jarzynach i owocach) robi to wyśmienicie i niezawodnie: woda wraz z innymi substancjami odżywczymi szybko trafia dokładnie tam gdzie ma trafić. Jestem chodzącym żywym dowodem na to, że taka woda na pewno nawilża, odżywia i odmładza/regeneruje tkanki i głównie z takiej wody właśnie korzystam na co dzień. I Wam też polecam – to naprawdę działa!  🙂

W zasadzie wszystkie świeże warzywa i owoce posiadają tej najlepszej dla nas wody całe mnóstwo. Serio! Taki nawet pozornie „suchy” banan ma aż 74% wody!  Ale dosyć bananów, całą zimę ich się (z braku laku) najedliśmy, teraz zaś jesteśmy na progu wspaniałego sezonu, gdzie czekają na nas lokalne truskawki (91% wody), arbuzy (96% wody), młode marcheweczki (92% wody), cukinie (95% wody), kapustka (93% wody), brokuły (91% wody), kalafiorki (92% wody), papryka (91% wody), a oprócz tego wkrótce wysyp malin, czereśni, porzeczek, brzoskwiń i jagódek (wszystko ok. 87-90% wody), że nie wspomnę o zielonym słodkim groszku, fasolce szparagowej i bobie (wszystko powyżej 80% wody).

Bierzcie więc i pijcie z tego wszyscy – oto prawdziwa krynica zdrowia. Wyprodukowano u Matki Natury – towar pierwszego sortu, tu nie ma lipy 😉

Oto gdzie znaleźć najwięcej wody do picio-jedzenia:

jedz swoją wodę


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress