Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Piramida zdrowego oczyszczania


detox

Znamy chyba wszyscy piramidę zdrowego żywienia. W 2016 roku zaszła w niej rewolucyjna zmiana: została poprawiona aby być w zgodzie z najnowszymi ustaleniami badaczy i w jej podstawie zamiast produktów zbożowych znalazły się wreszcie właściwe produkty, czyli warzywa i owoce. Trochę długo zajęło naukowcom dotarcie do tej prawdy (znanej od pokoleń i opisywanej w starych świętych księgach), ale cieszmy się, że się to w ogóle stało. 😉

Nawet jednak jeśli odżywiamy się zdrowo unikając pokarmów szkodliwych, a spożywając te korzystne – zazwyczaj przynajmniej raz lub dwa w roku warto zdecydować się na okres dłuższej diety oczyszczającej w takiej lub innej formie. Przy czym innymi prawami rządzi się zdrowe odżywianie, a innymi zdrowe oczyszczanie. Stąd też użyteczna będzie znajomość praw związanych z oczyszczaniem, a tu obowiązuje całkiem inna piramida – tym razem piramida zdrowego oczyszczania, którą dzisiaj przedstawię czytelnikom.

Wiedza ta przyda się każdemu z nas (chyba, że jesteśmy kobietą ciężarną lub karmiącą, wtedy oczyszczanie jest raczej niewskazane). Nawet bowiem jeśli jesteśmy przewlekle zdrowi, to żyjemy w tak zanieczyszczonym środowisku (a i grzeszki dietetyczne się zdarzają nawet w najlepszej rodzinie), że profilaktyczne wewnętrzne sprzątanie jest każdemu z nas równie potrzebne co wiosenne porządki w domu czy ogrodzie.

(więcej…)

10 oznak, że masz zatruty organizm


toxic

Ustami mass mediów i zatrudnianych przez nich ekspertów (często lekarzy lub dietetyków) wtłaczany jest nam do głów pogląd, że nie potrzebujemy żadnego „oczyszczania organizmu”, ponieważ organizm sam się oczyszcza (co jest zresztą w dużej mierze prawdą) i wydala wszystko co tylko jest zbędnego do wydalenia czterema drogami: poprzez płuca (dwutlenek węgla, który wydychamy), nerki i jelita (czyli mocz i stolec) oraz przez skórę (czyli pot – choć tego ostatniego faktu niewielu ludzi jest świadomych, co zresztą widać po sukcesie sprzedażowym antyperspirantów i blokerów czyli kosmetyków chemicznie blokujących wydzielanie potu).

Przy czym zauważyć można jedną charakterystyczną rzecz: najczęściej poglądy o braku konieczności oczyszczania podzielane są przez te osoby, które właściwie nigdy nie stosowały żadnej formy oczyszczania i jak można się domyślać – najbardziej by tego potrzebowały, ponieważ nawet nie zdają sobie sprawy, iż obecnie żyją życiem drugiego gatunku. Wstyd się przyznać: sama do takich osób kiedyś należałam. Słowo „toksemia” było mi obce, w najlepszym przypadku kojarzyło mi się z zatruciem toksyną tężca lub błonicy. Ale do czasu! Na własnej skórze przekonałam się, że toksemia w sensie samozatrucia czyli pozostawania w tkankach zbyt wielu śmieci (np. produktów odpadowych przemiany materii lub toksyn pochodzących z pożywienia, powietrza, leków, kosmetyków) naprawdę istnieje – przyszedł kiedyś taki moment w moim życiu, iż odczułam boleśnie niemal wszystkie tego oznaki. W warunkach zdrowia ilość toksyn dostających się do organizmu i tworzących się w nim powinna być dokładnie równa ilości toksyn wydalanych, problem zaczyna się wtedy gdy szwankuje ta delikatna równowaga i nasze naturalne mechanizmy oczyszczające nie są już dłużej w stanie poprawnie spełniać swoich funkcji. (więcej…)

Q&A 002: Najczęstsze pytania na temat postu Daniela


post daniela

Zarówno w mailach od czytelników jak i w komentarzach pojawiają się liczne zapytania i wątpliwości odnośnie postu Daniela (znanego też pod nazwą „dieta Dąbrowskiej” lub „dieta warzywno-owocowa”) – nowatorskiej metody profilaktyki i leczenia opracowanej przez panią dr n. med. Ewę Dąbrowską, internistę i immunologa. Postaram się dzisiaj odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się zapytania. (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 5: choroba zwyrodnieniowa stawów (dr William Kaufman)


artroza

Chyba każdy z nas by chciał, aby go – jak to mówią – na starość nie pokręciło. Niestety pokręca wielu i to nawet często nie na taką znowu starość, bo dzieje się to  w coraz to młodszym wieku, czasami jeszcze przed osiągnięciem trzydziestki. Mowa o chorobie zwyrodnieniowej stawów (ChZS, osteoartretyzm, OA, łac. arthrosis deformans, osteoarthrosis, osteoarthritis, morbus degenerativus articulorum). To najpopularniejsza forma artetyzmu, na którą jak się ocenia choruje około dwóch milionów Polaków (choć niektóre źródła mówią o 17% populacji) i która jest najczęstszym powodem orzekania o inwalidztwie i przyznawania grupy inwalidzkiej.

Jak wykazują badania tuż po przekroczeniu dwudziestki może rozpocząć się proces ubytków tkanek w stawach, jednak proces ten jest całkowicie bezobjawowy. Następnie jak stwierdzili badacze – około czterdziestki większość ludzi (90% populacji) ma już wyraźniejsze zmiany w tkankach stawowych, które można wykryć badaniem za pomocą prześwietlenia rentgenowskiego, nawet gdy nie zawsze pojawiają się typowe dla ChZS objawy w postaci bólu, porannej sztywności czy ograniczonej ruchomości stawów. Czy żywienie i brak witamin oprócz czynników mechanicznych mogą mieć znaczenie przy rozwoju ChZS? Przyjrzymy się dzisiaj odkryciom dra Williama Kaufmana, który przez ponad pół wieku to badał w swojej codziennej praktyce lekarskiej. (więcej…)

Jak zrobić ze swojego lekarza naturopatę?


lekarz naturalny

Wiele osób mnie pyta: gdzie znaleźć „holistycznego” lekarza albo ortomolekularnego? Takiego co by był kumaty, miał solidne medyczne wykształcenie i się znał np. na megawitaminach, umiejąc monitorować moje postępy terapii dietą, witaminami czy ziołami? Nie szamana czy bioenergoterapeutę, ale prawdziwego lekarza? Takiego jak np. dr Hoffer czy dr Klenner?

Bo w przeciwieństwie do USA, gdzie naturopatia stanowi odrębną specjalizację i taki lekarz nosi przed nazwiskiem łatwo rozpoznawalny tytuł ND lub NMD czyli Naturopathic (Medical) Doctor – w Polsce naturopata wcale nie musi (choć może) być lekarzem. W zasadzie „gabinet uzdrowicielski” może założyć każdy, wystarczy założyć działalność gospodarczą i wcale nie trzeba mieć pokończonych specjalistycznych szkół czy określonych dyplomów. A wiadomo, że lepiej wracać do zdrowia pod okiem kogoś, kto wiedzę ma, niż kogoś kto wiedzy nie ma. A najlepiej gdyby to był znany nam już lekarz lub generalnie taki, któremu można zaufać (w sensie: posiadający otwarty umysł, a nie „zakuty beton”), wierząc w to, że będzie leczył człowieka, a nie symptomy.

Czy jest więc jakiś sposób aby ze swojego „normalnego” lekarza uczynić ortomolekularnego i/lub naturopatę skłonnego śledzić naszą terapię? Dr Andrew Saul w swojej książce „Doctor Yourself: Natural Healing That Works” („Bądź swoim lekarzem: naturalne leczenie, które działa” – niestety nie jest dostępna w języku polskim) stwierdza, że owszem, i to nawet nie jeden.

Oto 10 sposobów na to jak ze swojego lekarza uczynić naturopatę – lekarza medycyny naturalnej lub ortomolekularnej. (więcej…)

Nie jesteś tym co jesz, lecz tym, co przyswajasz


Image1

Niektóre osoby w listach i komentarzach wyrażają czasem pewne zaniepokojenie: jak to się dzieje, że nawet po zmianie diety, gdy jem tyle samych zdrowych rzeczy – nie widać większych zmian i/lub oczekiwanej poprawy w stanie zdrowia. Może to całe zdrowe odżywianie nie ma sensu, skoro nie widać wyraźniejszych efektów? Surowe warzywa jeszcze mi gorzej zaszkodziły, zaś po kiszonej kapuście i owocach mam wzdęcia jakich świat nie widział. Niektórzy piszą do mnie: nie mogę przytyć, niezależnie od diety mam ciągle niedowagę. Dlaczego nie mogę przytyć?

Ustalmy sobie jedną rzecz: to co wkładamy do ust to jedna sprawa, a to co z tym zrobi nasz organizm to druga. Można bowiem ładować w siebie najzdrowsze jedzenie i najdroższe suplementy, ale nic z tego nie będzie skoro Twój organizm nie przyswaja prawidłowo tego co dostaje. A stąd już krok do niedoborów i wynikających z nich zaburzeń wszelkiego typu. Takie sygnały jak niestrawność, wzdęcia, gazy, refluks, zatwardzenia itd. są najczęściej dzwonkiem alarmowym od Twojego systemu: „halo, coś tu nie tak, nie mogę przyswoić tego co mi dałeś!”. Aby zatem czerpać w pełni z tego co wkładamy do swojego wnętrza należy przede wszystkim zadbać o dobre przyswajanie.  Jak to zrobić? (więcej…)

10 sposobów by przechytrzyć raka


ikona

Parę dni temu, a dokładnie 4 lutego obchodzony był Światowy Dzień Walki z Rakiem. Czas obalić mit, że „rak to geny”. Geny (na które tak chętnie lubimy zwalać winę) są jak nabity pistolet: ktoś jeszcze musi pociągnąć za spust, sam z siebie nie wypali. Każdego dnia tak na dobrą sprawę „dostajemy raka” i się go pozbywamy: miliardy naszych zdegenerowanych komórek umiera i zostaje zastępowane przez komórki nowe. W czasie kiedy czytasz to zdanie proces ten zajdzie w kilkudziesięciu tysiącach Twoich komórek. (więcej…)

Ewa Dąbrowska „Ciało i ducha ratować żywieniem” oraz „Przywracać zdrowie żywieniem”


Ewa Dąbrowska „Ciało i ducha ratować żywieniem” oraz „Przywracać zdrowie żywieniem”

dr dąbrowska książkiPolska lekarka Dr med. Ewa Dąbrowska – wieloletni pracownik Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie pracowała do roku 1999 na stanowisku adiunkta w Klinice Chorób Wewnętrznych. Przeprowadziła badania naukowe z zakresu immunologii uzyskując w roku 1978 tytuł doktora nauk medycznych. W swoich książkach przedstawia warzywno-owocową dietę oczyszczającą, która przywraca organizmowi równowagę w łagodny i naturalny sposób. Pisze: „Współczesna cywilizacja wiąże się z ogromnymi przemianami niemal we wszystkich dziedzinach życia, również w dziedzinie żywienia człowieka. Żywność naturalna utraciła swą wartość biologiczną w wyniku zastąpienia żywnością przetworzoną; rafinacja pozbawiła pokarm bezcennego błonnika, szeregu mikroelementów i witamin, zaś poddanie żywności wysokim temperaturom doprowadziło do zniszczenia enzymów i zmiany struktury przestrzennej białek. Następstwem przetwarzania żywności było pojawienie się na niespotykaną dotąd skalę szeregu przewlekłych chorób „cywilizacyjnych” o charakterze degeneracyjno – zapalnym z miażdżycą i nowotworami na czele.  A przecież jeszcze przed 100 laty, gdy żywność była naturalna, główną przyczyną śmierci były  choroby infekcyjne,  takie jak grypa czy gruźlica, a nie – jak dzisiaj – zawały czy nowotwory.  (więcej…)

5 mitów na temat postu i cenny wykład fachowca Dr Ewy Dąbrowskiej


post

Wszyscy wiedzą, że aby być zdrowym należy musowo jeść. Bez ciągłego jedzenia ponoć umrzemy albo co najmniej rozchorujemy. Tego uczą w szkołach już od maleńkości, a w domach bywa jeszcze gorzej, bo niektóre dzieci są wręcz bite aby jadły, albo dla odmiany przekupywane argumentem emocjonalnym typu  ” teraz łyżeczkę za mamusię, teraz za tatusia”. Niemal nikt jednak nie wie, że aby być jeszcze zdrowszym niż przeciętny zdrowy czyli super-hiper i całkowicie przewlekle zdrowym trzeba… pościć. Przynajmniej od czasu do czasu.

Dlaczego tak to natura zaprojektowała?

(więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress