Pyłek pszczeli: skarbnica zdrowia

Pyłek pszczeli inaczej nazywany pyłkiem kwiatowym jest znany i używany od wieków, zarówno profilaktycznie jak i terapeutycznie. To prawdziwy super-food czyli super pożywienie, mające w składzie wszystko to co potrzebne nam do życia: aminokwasy, węglowodany, lipidy i kwasy tłuszczowe, związki fenolowe, enzymy i koenzymy, a także witaminy i biopierwiastki. Jego skład jest tak szalenie skomplikowany, że do dzisiaj nie udało się naukowcom stworzyć syntetycznego pyłku! Ta skarbnica witamin, minerałów i enzymów przerasta o głowę wszystkie apteczne preparaty multiwitaminowe, nawet te najdroższe. Wspaniale alkalizuje organizm. Zawiera komplet 22 aminokwasów, co jest ważne szczególnie dla sportowców, uczniów i studentów, seniorów, kobiet ciężarnych, ludzi prowadzący aktywny tryb życia. Czyli w praktyce dla każdego z nas :)

Przełom lata i jesieni to bardzo dobry moment na rozpoczęcie kuracji pyłkiem pszczelim w celu wzmocnienia odporności organizmu przed jesiennym załamaniem pogody. Drugim takim okresem będzie przełom zimy i wiosny aby dodać sił osłabionemu zimą organizmowi.  Jak się zabrać do takiej kuracji?

Musimy najpierw zaopatrzyć się w pyłek pszczeli. Najlepiej u źródła czyli zakupić go od pszczelarza. Wiele pasiek ma już swoje witryny internetowe, wystawiają też swoje produkty w serwisie aukcyjnym zatem problemów z zakupem raczej nie powinniśmy mieć, nawet jeśli nie znamy żadnego okolicznego pszczelarza. Cenowo jak za tyle dobroci to taniocha: 1 kg pyłku to koszt ok. 40 zł. Starcza na bardzo długi czas!

Należy pamiętać o tym, aby zaczynać od małych ilości jeśli jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z pyłkiem pszczelim. Preferowana ilość na początek to 1/8-1/4 łyżeczki, 2 lub 3 razy dziennie. Po czym stopniowo zwiększamy dawki jeśli dobrze tolerujemy pyłek i nic się nie dzieje.

Jak jeść pyłek pszczeli?

Nie warto jeść pyłku w całości – jest on wtedy niewiele przyswajalny przez nasz organizm. Aby odnieść z jego spożywania jak największe korzyści pyłek należy albo rozdrobnić (np. pulsacyjnie w młynku do kawy) albo namoczyć na kilka godzin w jakimś płynie (np. w wodzie, soku, mleku itp.). W ten sposób uwalniamy z ziarenek pyłku całą dobroczynną zawartość i zwiększamy jego strawność. Można też zakupić pyłek mikronizowany, czyli już rozdrobniony specjalnym urządzeniem.

pszczółka

1 łyżeczka to ok. 5 g pyłku. W celach wzmocnienia odporności dorosłym zaleca się spożywanie ok. 20 g pyłku dziennie (najlepiej rozbić na 2-3 porcje i spożywać ok. pół godziny przed posiłkiem). W celach terapeutycznych ilość można podwoić (40 g pyłku dziennie), nie ma obaw przedawkowania. Dzieciom (powyżej 3 lat) zaleca się połowę dawki dla dorosłych (ok. 10 g czyli 2 łyżeczki).

Przeciwskazania do stosowania pyłku: uczulenie pokarmowe na pyłek pszczeli, ciężkie uszkodzenie nerek, skłonności do zaburzeń żołądkowo-jelitowych, zaawansowany nowotwór gruczołu krokowego i początkowy okres ciąży.
 

Pyłek pszczeli należy przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku (np. słoiczku), ja swój przechowuję w lodówce. Jeśli nie mam pod ręką gotowego pyłku mikronizowanego to używam mielonego  i podobnie jak siemię lniane – mielę na bieżąco i potem dodaję np. do koktajlu czy jogurtu. Czasem taki zmielony pyłek dodaję do miodu (2 części pyłku na 8 części miodu). W sprzedaży są też gotowe miody z dodatkiem pyłku.

 Co zawiera pyłek pszczeli?

Witaminy: A, B1, B2, B3, B6, B12, C, PP, E, D, K, H.
Makroelementy: P, S, Cl, K, Ca, Na.
Mikroelementy: Mg, Fe, Cu, Zn, Co, Mo, Se, Cr, Ni, Si
Enzymy: inwertaza, katalaza, pepsyna, trypsyna, lipaza, laktaza i inne.

Białko 22g
Tłuszcz 12 g
Cukry 34 g
Prowitamina A 18 mg
Witamina E 3,20 mg
Witamina C 20 mg
Tiamina 0,92 mg
Ryboflawina 0,54 mg
Witamina B6 0,90 mg
Biotyna 0,0064 mg
Kwas nikotynowy 4,80 mg
Kwas patotenowy 0,32 mg
Kwas foliowy 0,30 mg
Wapń 120 mg
Żelazo 9,20 mg
Magnez 77,50 mg
Cynk 6,50 mg

podstawowy skład:
Białko 24%
Węglowodany 27%
Tłuszcz 4,8%
Fosfor 0,53%
Potas 0,58%
Wapń 0,225%
Magnez 0,148%
Sód 0,044%
Żelazo 140 ppm
Mangan 100 ppm
Cynk 78 ppm
Miedź 14 ppm
Nikiel 4,5 ppm
Tiamina 9,4 ppm
Niacyna 157 ppm
Ryboflawina 18,6 ppm
Pirydoksyna 9 ppm
Kwas pantotenowy 28 ppm
Kwas foliowy 5,2 ppm
Biotyna 0,32 ppm
Witamina C 350 ppm
Karoteny 95 ppm
Witamina E 14 ppm

Dla kogo jest przydatny pyłek pszczeli?

1. Przy problemach z płodnością – stymuluje owulację. Szczególnie dobre efekty uzyskuje się zastępując część białek zwierzęcych w diecie białkami pochodzącymi z pyłku pszczelego. Odgrywa dużą rolę w neurohormonalnej regulacji procesów płciowych, poprawiając spermatogenezę u mężczyzn i owogenezę u kobiet oraz zapobiega poronieniom.

2. Dla sportowców w celu polepszenia osiąganych wyników (siła, wytrzymałość). British Sports Council w przeprowadzonych przez siebie badaniach wykazało, że sportowcy spożywający regularnie pyłek doświadczyli przyrostu siły o 40-50%. Pyłek spożywają też olimpijczycy i kulturyści. Jest to absolutnie legalny doping!

3. Dla osób mających problem z masą ciała (nadwaga lub niedowaga). Pyłek jest niskokaloryczny. Posiada 15% lecytyny stymulującej „wypłukiwanie” z ciała tkanki tłuszczowej. Zawiera też naturalną fenyloalaninę,która reguluje ośrodek głodu w  mózgu, u osób z nadwagą powstrzymuje napady głodu i „ciągoty”. Gdy zaś masz niedowagę zadziała wręcz odwrotnie.

4. Obniża poziom „złego” cholesterolu LDL a podwyższa „dobrego” HDL u osób mających problemy z cholesterolem. Zapobiega dzięki temu rozwojowi chorób serca i naczyń krwionośnych.

5. Pomaga opanować oznaki trądziku. Stosowany zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie (maseczki) działa jak potężny antybiotyk przywracając skórze piękno i jednocześnie pielęgnując ją przeciwdziała pojawianiu się oznak starzenia.

6. Działa odmładzająco i przeciwstarzeniowo. Badania dwóch rosyjskich profesorów (N. Mankovsky and D. G. Chebotarev) wykazały, że pyłek pszczeli ma znaczący wpływ na odnowę komórkową. Potrafi cofać takie oznaki starzenia jak zmarszczki, przebarwienia lub pękające naczynka.

7. Wspomaga funkcje intelektualne: pamięć, uwagę czy koncentrację. Jest zatem znakomity dla uczniów i studentów w czasie zwiększonego wysiłku intelektualnego.

8. Pomaga mężczyznom przy wczesnych problemach z prostatą. Pyłek działając antyzapalnie pomoże opanować częste wizyty w toalecie. Zaleca się profilaktyczne zażywanie pyłku przez mężczyzn powyżej 40. roku życia.

9. Pomaga osobom cierpiącym na depresję lub uzależnienie od alkoholu. Zmniejsza nerwowość, rozdrażnienie, wzmacnia system nerwowy, łagodzi objawy głodu alkoholowego zaś osobom przyjmującym antydepresanty pozwala na zmniejszenie dawek zażywanych farmaceutyków.

10. Pomaga regulować pracę systemu trawiennego. Doskonały zarówno przy biegunkach jak i uporczywych zaparciach. Dzięki właściwościom detoksykacyjnym stosowany w stanach zapalnych wątroby (ostrym i przewlekłym), wspomaga odbudowę wątroby. Pyłek pszczeli ma silne działanie przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybicze przez co znakomicie wspomaga przywracanie równowagi w całym przewodzie pokarmowym.

11. Poprzez działanie antyhistaminowe pomaga uporać się z alergiami. Kurację pyłkiem należy rozpocząć na kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu kwitnienia.

12. Pomocny przy anemii. Zwiększa liczbę czerwonych ciałek krwi oraz poziom żelaza w surowicy krwi.

 

Źródła:

http://www.doz.pl/czytelnia/a1279-Pylek_pszczeli_-_cudowna_odzywka

http://www.mercola.com/article/diet/bee_pollen.htm

http://foodmatters.tv/articles-1/10-amazing-health-benefits-of-bee-pollen

http://www.naturalnews.com/030466_bee_pollen_longevity.html

http://www.bee-pollen-health.com/

 

 

61 komentarzy na temat “Pyłek pszczeli: skarbnica zdrowia

  1. Piotrek pisze:

    Marleno, normalnie czytasz w moich myślach :) Właśnie po małej przerwie ponownie zamierzam zaopatrzyć się w pyłek kwiatowy – tak więc jego zalety już poniekąd znam :) Do tej pory kupowałem ten mikronizowany – jest droższy ale przez to że bardzo rozdrobniony i szybciej się rozpuszcza (nie trzeba zostawiać na noc) a tym samym lepiej wchłania, wolałem taki niż ten granulowany. Ale jako że zaopatrzyłem się niedawno w młynek (ten polecany przez Ciebie – sprawdza się znakomicie :)) zastanawiałem się, czy nie opłacałoby się bardziej jednak kupować ten normalny i samemu go mielić w młynku – no i odpowiedź mam w dzisiejszym wpisie ;) Dzięki temu można go kupić więcej za te same pieniądze a taki zmielony w młynku chyba nie powinien jakościowo odbiegać od tego mikronizowanego w jakimś specjalnym urządzeniu.

    Wpis oczywiście na piątkę :)

    • Anik pisze:

      ” Ale jako że zaopatrzyłem się niedawno w młynek (ten polecany przez Ciebie – sprawdza się znakomicie ) ”
      Co to za młynek, który polecała Marlena,

    • Marlena pisze:

      Anik, ja mam młynek BOSCH – pojemny i mocny. Mieli wszystko bardzo dokładnie (nawet twardy ostropest), ma mocny silnik.

    • Piotrek pisze:

      Od siebie mogę jeszcze dodać, że poradził sobie nawet z ziarnami zielonej kawy :) Ale nie polecam tego nikomu bo ziarna te są bardzo twarde i w trakcie mielenia parę razy „zaiskrzyło”, jest więc ryzyko uszkodzenia młynka lub przynajmniej stępienia samych ostrzy. Dlatego to był mój pierwszy i ostatni raz ;)

  2. Krysia pisze:

    Co sądzisz Marlenko na temat pierzgi?Podobno jest lepiej
    przyswajalna niz pyłek pszczeli.
    Jak ją zażywać?
    Pozdrawiam Krysia

    • Marlena pisze:

      Podobno. Ale pojęcia nie mam co do tej pierzgi jak się ją stosuje, ponieważ ja mam w domu pyłek i z niego korzystam, z bardzo dobrymi efektami.

  3. Renia pisze:

    Marleno chciałam dopytać o podawanie pyłku dzieciom poniżej trzeciego roku życia czy można? Czy podawanie miodu dzieciom poniżej trzeciego roku życia jest bezpieczne, czy też trzeba ograniczać go? Moje prawie dwuletnie dziecię już poznało smak słodkiego miodku i teraz domaga się się go często! Czy mogę bez oporów go dawać małemu. Pozdrawiam Renia

    • Marlena pisze:

      Miód może uczulać stąd też zaleca się podawać małym dzieciom ostrożnie. Jeśli dziecko nie ma uczulenia to nie ma przeciwwskazań, np. łyżeczka miodu jako dodatek do kaszy jaglanej czy innej potrawy lub napoju (byle nie gorącego). Natomiast pyłek zaleca się dopiero od trzeciego roku życia.

    • Marlena pisze:

      Jeśli mogą jeść miód to i mogą pyłek pszczeli. Pyłek ma niewiele przeciwwskazań: uczulenie pokarmowe na pyłek pszczeli, ciężkie uszkodzenie nerek, skłonności do zaburzeń żołądkowo-jelitowych, zaawansowany nowotwór gruczołu krokowego i początkowy okres ciąży.

  4. Ania pisze:

    Pisałaś, że poczatkowy okres ciąży (zapewne pierwszy trymestr) jest przeciwwskazaniem do spożywania pyłku. Mogłabyś wyjaśnić czemu? Pisałaś też, że pyłek dobrze wypływa na płodność i zapobiega poronieniom – czyli przed ciążą można go spożywać a przestać jak dowiemy się o ciąży? I jeszcze mam takie małe „okołociążowe” pytanie – czy zamierzasz może napisać coś o kwasie foliowym? Bardzo bym była wdzięczna!
    Ania ostatnio opublikował…Maseczka z ogórka – szybka i odświeżająca, doskonała na upalne dniMy Profile

    • Marlena pisze:

      Pyłek reguluje gospodarkę hormonalną. Jednak podobnie jak wszystkie tego typu substancje (m.in. siemię lniane) nie jest wskazane w pierwszym trymestrze ciąży kiedy to mamy do czynienia z „burzą hormonalną” związaną z zagnieżdżeniem się zarodka w macicy. Sugestię z kwasem foliowym rozważę. :)

  5. eWela pisze:

    Chcialabym tylko doniesc, ze mam synka dwulatka i z powodzeniem stosujemy miod manuka. Wg BLW miodu nie podajemy jedynie przed uplywem roku, no chyba ze wystepuje alergia.
    A moze jakis artykul o antybiotykach? Ja wlasnie zmagalam sie, czy zastosowac go dla mojej 8miesiecznej coreczki na zapalenie ucha, czy nie…

  6. Lena pisze:

    Właśnie nabyłam pyłek. Nie dość, że genialny sam w sobie, to jeszcze bosko pachnie! Miód i ambrozja, to o tym rajskim pożywieniu pisali poeci. :)

    • Marlena pisze:

      Ja witaminę C biorę osobno, nie z pyłkiem. Pojęcia nie mam jaki wpływ na jedno i na drugie miałoby połączenie tych substancji w jednej miksturze.

    • Marlena pisze:

      Dzięki, Aga, niestety wiemy :( a najgorsze, że niektóre firmy produkujące niezdrowe jadą na biednych pszczołach ile wlezie używając ich w swoich kampaniach i akcjach promocyjno-wizerunkowych. Taki jeden rafinowany olej na K, do nabycia w każdym sklepie. Tak bardzo marka ta przejmuje się pszczółeczkami, a nie przejmuje się ludźmi niszczącymi sobie zdrowie za pomocą ich syfiastego rafinowanego tłuszczu, nota bene „z pierwszego tłoczenia” (jakby to miało jakieś znaczenie, faktycznie!)

  7. Kasia pisze:

    Witaj Marleno,
    chciałam zapytać czy pyłek można stosować na okrągło przez cały rok czy są wskazane jakieś przerwy? Niestety ostatni rok trochę trochę podupadłam na zdrowiu (ciągle nawracające infekcje górnych dróg oddechowych z wciąż nawracającą anginą ropną; nerwy i stres spowodowały łysienie plackowate…).
    Na szczęście trafiłam na Akademię kilka miesięcy temu i z większości Twoich porad już skorzystałam mam nadzieję, że z pozytywnym skutkiem :)
    Fajnie, że jesteś.

    • Marlena pisze:

      Kasiu, kurację wzmacniającą pyłkiem pszczelim dobrze jest przeprowadzać dwa razy w roku: na przełomie zimy/wiosny oraz lata/jesieni, przez ok. miesiąc. Oczywiście poza kuracjami też można od czasu sięgnąć po pyłek, szczególnie w momentach wytężonej pracy fizycznej lub umysłowej, osłabienia organizmu itd. – na pewno nie zaszkodzi :)

    • Marlena pisze:

      Jak najbardziej, nawet wskazane! Pyłek spożywany przez chorych na cukrzycę zwiększa wydzielanie insuliny, przez co skutecznie pomaga obniżyć poziom cukru we krwi. Zaleca się 30 g dziennie (3 x po 10g) przez dwa tygodnie aby poczuć różnicę.

  8. Marta pisze:

    Poczytalam, zdecydowalam sie na pierzge, wydalam kupe kasy, a po dwoch tygodniach kuracji maz i dzieci zachorowali na grype jelitowa, a ja na polpasiec.
    Chyba opowiesci o tym cudzie natury sa troszke przesadzone ;)
    Wiecej nie kupie.

    • Marlena pisze:

      Marto, nie jest to wina pierzgi tylko słabego systemu immunologicznego. A mocnego systemu odpornościowego nie zbudujesz przy użyciu jednej wybranej substancji w ciągu tak krótkiego czasu. Nie oszukujmy się. Potrzebna jest zmiana stylu życia, diety itd., bo samo tylko dodanie choćby nie wiem jak wspaniałej pojedynczej substancji i oczekiwanie iż oto magicznie w dwa tygodnie będziemy mieć system immunologiczny całkowicie odbudowany (po latach nie całkiem zdrowego stylu życia i kiepskawej diety) nie na wiele się zda.

    • Marta pisze:

      Marzenko, uwazam ze dbamy o siebie i dobrze sie odzywiamy (co prawda nie potrafie zachowac zasady 80-20, jednak z cala pewnoscia nie jak statystyczny Polak ;))
      W kazdym razie pierzga jest na tyle droga, iz wiecej w nia nie zainwestujemy.

  9. Gosia pisze:

    Pierzga to jest inaczej przefermentowany pyłek, dlatego jest łatwiej przyswajalny. A jest tak drogi, bo bardzo trudno jest go pozyskać. O ile pyłek pozyskuje się np. na poławiaczach ustawionych przed wylotkami uli, pszczoły zmuszone są nam go oddać. Pierzgę człowiek musi sam wygrzebywać specjalną maszynką, jest to pracochłonne, poza tym zabieramy pszczołom ich jedyny pokarm białkowy i nie można ich całkowicie ograbiać z tego.

    W sprawie terapii pyłkiem, miodem, pierzgą a nawet propolisem – należy to robić systematycznie, a nie tydzień przed sezonem jesiennym ;) to nie aspiryna.

    Co do olejów rzepakowych i kampanii koncernów. Pracując na wsi widzę jak rolnicy namiętnie opryskują rzepak. Przed kwitnieniem, w czasie kwitnienia.. Najgorsze, że w ten sposób trują pszczoły, jeśli opryski są za dnia, co milsi pryskają wieczorami. A faktem najbardziej bolącym mnie, jako konsumenta jest to, że większość rolników pryska rośliny Roundupem, aby jednomiernie wyschły i nadawały się do młócenia, a potem do sprzedania na olej rzepakowy! Roundup produkowany przez Monsanto powoduje raka, dowiodły tego badania prof. Seraliniego na szczurach.
    Pozdrawiam

  10. zofia pisze:

    Od dluzszego czasu robie sobie dwa razy w roku kuracje witaminowa wlasnie pylkiem kwiatowym..Jedna lyzke stolowa pylku zalewam na noc przegotowana woda, a rano wypijam.

  11. ella pisze:

    Marleno a jaki miałaś olej na myśli pisząc K? ja kupuję olej kujawski na zimno tłoczony – do smażenia. Czy on jest taki straszny? Jeśli nie ten to jaki polecasz do smażenia itp? kokosowy znam ale za drogi..

    • Marlena pisze:

      No właśnie ten. I wszelkie jemu podobne rafinowane paskudztwa. Smażenia ogólnie nie polecam, ale jak już musisz to kokosowy do smażenia na wyższym ogniu albo oliwa do delikatnego podsmażania na małym ogniu.

  12. Lidka pisze:

    Marleno,
    Czy w ogóle odrzucasz oleje rzepakowe, czy tylko tej firmy? Akurat stosowałam ten, tłoczony na zimno, myśląc, że to najzdrowsza wersja.
    A jak oceniasz masło klarowane do smażenia na wyższym ogniu (jak już muszę)?

    • Marlena pisze:

      Nie używam rzepakowego, wolę lniany nierafinowany zimno tłoczony (ma lepszy skład, więcej Omega-3), nie używam też masła klarowanego, ale na wyższym ogniu sprawdzi się (podobnie jak olej kokosowy), ponieważ ma wyższą temp. dymienia. Generalnie odradzam przetwarzanie żywności za pomocą smażenia na tłuszczach. To jest niezdrowe, ciężkostrawne i niestety również… uzależniające jedzenie.

  13. ata pisze:

    Czy pyłek można w jakiś sposób przetworzyć aby nie stracił swoich wartości? Jestem alergiczką i niestety na pyłek też :( Kiedyś jadłam ale do czasu… Przyszedł moment, że zaczął powodować ostrą reakcję alergiczną w postaci obrzęku krtani. Jestem uczulona na wiele rzeczy – jedynie po przetworzeniu (termicznym głównie) mogę jeść orzechy, czereśnie, kiwi i dziesiątki innych. Miód w ostatnich latach jem tylko akacjowy, bo po nim nic się nie dzieje. Pyłku nie można poddawać wysokim temperaturom chyba więc może namoczenie w czymś pomoże?

    • Marlena pisze:

      Niestety nie wiem jak przetworzyć pyłek aby nie uczulał, ale wiem jak pozbyć się alergii, aby przestać być uczuleniowcem ;) Metoda nazywa się post Daniela i pisałam o niej tutaj: http://www.akademiawitalnosci.pl/5-mitow-na-temat-postu-i-cenny-wyklad-fachowca-dr-ewy-dabrowskiej/ a póki co to polecić też mogę w międzyczasie codziennie uszczelniać jelita produktami naturalnie fermentowanymi, hodując 1,5 kg dobrej flory jaką zdrowy człowiek powinien w jelitach nosić. Na filmie dr Dąbrowska tłumaczy mechanizm powstawania alergii u ludzi z nieszczelnymi barierami jelitowymi oraz mechanizm usuwania ziarnistości w komórkach tucznych jaki ma miejsce podczas postu.

    • ata pisze:

      Dziękuję :) Czytałam ale nie obejrzałam filmików jeszcze. Alergii wziewnej udało mi się pozbyć po kilku miesiącach stosowania Flavonu, niestety z pokarmową gorzej… Boję się sprawdzać bo przebieg objawów mam dość nagły i panicznie boję się uduszenia :( Niestety pokarmów alergizujących z roku na rok mi przybywało a na testach alergicznych pani doktor oczy wyszły z orbit na widok odczynów. Unikałam wiele lat warzyw i owoców ze strachu, jem w większości tylko przetworzone termicznie i kiszone (ogórki też oczywiście… gdybym miała wymienić wszystkie to byłaby okropnie długa lista :() Dlatego po świętach zaczynam post – oczywiście bardzo zawężony i głównie warzywny. A jeśli przy tym ubędzie coś na wadze to się nie obrażę bo po trzecim dziecku mam 10 kg w zapasie ;)

  14. ata pisze:

    Marleno pisałam w nocy posta – ale gdzieś go wcięło (i nie tylko tego niestety) więc pytam jeszcze raz – czy można poddać pyłek jakiejś obróbce aby nie stracił swoich wartości? Jestem alergiczką i od ponad 10 lat nie mogę pyłku w czystej postaci, gdyż powoduje u mnie obrzęk krtani :(

  15. Krzysiek pisze:

    Marleno. Czy Twoim zdaniem pyłek trzymany w słoiku nie zakręconym, a tylko zakrytym gazą i trzymany w ciemnej spiżarni przez ok. 4-6 miesięcy nadaje się do spożycia? Ziarenka się trochę po sklejały (pewnie złapał trochę wilgoci). Gdy kupowałem od pszczelarza, nie wiedziałem jak się go przechowuje. Ma ładny zapach.

    • Marlena pisze:

      Pyłek szczelnie zakręcony można przechowywać ok. roku, bowiem z biegiem czasu nieco traci on swoje właściwości lecznicze (ale nie oznacza, że robi się szkodliwy się czy coś). Myślę, że pyłek nabrał może wilgoci, ale psuć się nie psuje. Przesyp go do zakręcanego słoiczka, gdzie będzie mu lepiej.

    • Krzysiek pisze:

      Tak właśnie zrobiłem.Mączniaki coś tam uwiły(dwie kupki w pajęczynce) ale robali nie ma.
      Czytałem o produkcji i przechowywaniu pyłku, że trzymać go należy w ciemności i szczelnie zamknięty. Przy temp +15stC poleży do 6mieś a przy +5stC do roku. Wchłonięta wilgoć podobno dyskwalifikuje przydatność handlową tego produktu, ale nie napisali wprost, że się psuje. Ok. To będę zażywał go wg. Twoich zaleceń (stopniowo zwiększał dawkę). Miód jadałem całe życie i nic mi nie było ale wolę dmuchać na zimne.

  16. xcv pisze:

    Witajcie, moja córka ciągle choruje – dziś byłam u lekarza. Ma zapalenie oskrzeli. Do tego biały język i czerwone krostki, które ją bardzo bolą (czyżby candida?tfu tfu). Dostała całą górę leków, na szczęście bez antybiotyków. Próbowałam leczyć wit. c (kwas l-askorbinowy). Nie raz już pomogło, ale tym razem niestety nie. Dostawała ok. 1/3 grama rozpuszczone w soku pomarańczowym co godzinę przez prawie cały dzień . I nic. Nie było efektu przeczyszczenia ani wyleczenia. Większych ilości boję się dawać. Moze niesłusznie, nie wiem tak naprawdę czy ogromne ilości wit. c nie wpłyną negatywnie na nerki, wątrobę….podobno nie, ale to dziecko i różne myśli kotłują mi się w głowie. Fakt, ze gorączka spadła, ale nie wiem czy to dzięki wit. c, czy syropom, czy po prostu miała spaść sama. dziś kupiłam od znajomego pszczelarza pyłek kwiatowy, spróbujemy. Nie mam pomysłu co może jej być. Zrobiliśmy dziś morfologię, mam nadzieję, ze coś się w końcu wyjaśni bo powoli wpadam w czarną rozpacz. Córa choruje co miesiąc, a ostatnio to w sumie bez przerwy:( Może jest tu ktoś w podobnej sytuacji? Będę wdzięczna za wszelkie rady.

    • Marlena pisze:

      Jak to co jej może być? Ma osłabioną odporność. Jej wzmacnianie to codzienna praca, a nie jednorazowe przyjęcie magicznego środka. A co do strachu w podawaniu ODPOWIEDNIEJ do sytuacji ilości witaminy C to polecam Raport Klennera. Gdyby ten lekarz myślał tak jak Ty i podawał dzieciakom chorym na polio znikome ilości witaminy, to zamiast 60 wyleczonych dzieci miałby do czynienia z 60-cioma kalekami na całe życie. Twój strach wynika z niewiedzy, więc zdobądź wiedzę i przestań się bać witaminy :)

  17. xcv pisze:

    Dziękuję za szybką odpowiedź. Przeczytałam raport Klennera, jednak wynika z niego, że wit. c działa najlepiej podana dożylnie lub domięśniowo. Stosowana doustnie często nie przynosiła zadowalających efektów. W promieniu 1000 km nie znajdę lekarza, który wstrzyknie mojemu dziecku wit.c. Sama też się nie odważę. Mogę w dalszym ciągu dawać tak ja do tej pory, rozpuszczoną w soku i czekać na efekt. Dodam, ze córka nawet gdy byłą zdrowa dostawał ode mnie wit. c, np. dodawałam do utartych owoców (niestety owoce gryzione samodzielnie wychodzą poza granice jej wyobraźni. Utarte z trudem, ale przełyka. Tak było zawsze). Tak więc podanie wit.c przy chorobie nie było jednorazowym zrywem z mojej strony. Tak w ogóle, chyba powinnam przenieść się z moimi rozważaniami na temat kwasu l-askorbinowego na forum i wit. c?

  18. Ania pisze:

    zastanawiam sie czy dobrze robie – stosujac pylek dla calej rodziny lacze og z woda miodem i mineralami schindelle – wypijam rano na czczo ze kilkoma tab. spiruliny – czy nie zach. jakas interacja?? aletrudno pic kazda zecz osobno ja niemal caly dzien poza domem jest – prosze o odp. czy jest to zla praktyka

    • Marlena pisze:

      Jeśli niczego niepokojącego organizm nie sygnalizuje to możesz razem. Ja czasem taki koktajl sobie zrobię rano, że wszystko tam wrzucam co mi w rękę wpadnie. Raczej dodaje powera niż osłabia ;)

  19. johndoe pisze:

    czy jezeli nie mam zadnych negatywnych objawow po spozyciu miodu, to czy pylek kwiatowy tez nie bedzie sprawial mojemu organizmowi problemow? nigdy wczesniej tego nie probowalem, a wlasnie dostalem taki woreczek od pszczelarza.

    • Marlena pisze:

      Myślę, że można spróbować jakąś maluteńką ilość najpierw i zobaczyć czy nie ma reakcji alergicznej.

  20. sylwia pisze:

    witam chciałabym się dowiedzieć czy można stosować pyłek u dziecka 10 letniego podczas chemioterapii , czy lepiej poczekać i po całym leczeniu zacząć odbudowywać odporność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge