Napoje izotoniczne? Zrób to sam!

Napoje izotoniczne zrobiły w ostatnich latach niezwykłą karierę. Zabieramy je ze sobą na rower, na siłownię czy też na zajęcia fitness. Przy dużym wysiłku fizycznym gdy mocno się pocimy konieczne jest uzupełnienie w organizmie wody i elektrolitów. Napój izotoniczny pozwala szybko ugasić pragnienie i dostarczyć mikroelementów wypoconych podczas uprawiania aktywności fizycznej (szczególnie sodu).

Napoje izotoniczne (typu Gatorade, Powerade, Oshee, Isostar itp.) można łatwo kupić niemal w każdym sklepie, kuszą neonowymi kolorami i wymyślnymi nazwami, jednak ich skład pozostawia sporo do życzenia. Można je jednak zrobić tanim kosztem w trzy minuty w domu.

Oto skład napoju Powerade (producent: Coca-Cola Company) o bardzo zachęcającym i „świeżym” niebieskim neonowym wyglądzie:

Skład: woda, dekstroza, maltodekstryna, cytrynian sodu, cytrynian potasu, aromaty, stabilizatory – guma arabska, ester glicerolu i żywicy roślinnej, witaminy – niacyca, E, kwas pantotenowy,  B6, biotyna. Substancje słodzące: aspartam, acesulfam-K, barwnik- błękit brylantowy FCF. Zawiera cukier i substancje słodzące. Zawiera źródło fenyloalaniny.

Jednym słowem włos się jeży – obraz nędzy i rozpaczy: posłodzona cukrem i chemicznymi słodzikami woda z dodatkiem syntetycznych witamin i innych chemikaliów mających oszukać Twoje zmysły (barwniki, aromaty). Nie uważasz, że przepłacasz? A co na to Twój organizm? Czy po to ćwiczysz godzinami by być zdrowym, a potem wlewasz w siebie chemiczny koktajl, który ze zdrowiem nie ma kompletnie nic wspólnego?

Oto kilka przepisów jak zrobić w domu szybko i tanio swój własny naturalny napój izotoniczny.

Co potrzebujesz: woda niegazowana (jeśli masz wodę kokosową to jeszcze lepiej), sól morska (lub celtycka lub himalajska), miód, cytryny, limonki, pomarańcze, truskawki itp.

Napój cytrynowy:

1.  2 szklanki wody (lub mniej jeśli lubisz mocniejszy smak)

2.  1/8 łyżeczki soli morskiej (celtyckiej, himalajskiej)

3.  2 łyżki dobrego miodu

4.  pół szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny i limonki (pół na pół albo tak jak lubisz)

Napój pomarańczowy: pierwsze 3 składniki bez zmian, w punkcie czwartym dodajemy 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy i 1/4 szklanki soku świeżo wyciśniętego z cytryny

Napój truskawkowy: w punkcie czwartym dodajemy szklankę zmiksowanych truskawek.

Tak naprawdę ogranicza Cię jedynie fantazja. Może wolisz arbuza zamiast truskawek? A może kusi Cię zielony napój? Zmiksuj kiwi i dodaj do napoju. Możesz zmiksować maliny (przetrzyj przez sitko pesteczki zanim dodasz pulpę do napoju), jeśli lubisz grejfruty zrób sobie napój grejfrutowy (wspaniale gasi pragnienie tą swoją delikatną goryczką, szczególnie lubię pół na pół z pomarańczą).

 

domowe napoje

 Czasem do napoju dodaję 2-3 listeczki świeżo zerwanych listków mięty, a gdy jest bardzo gorąco dodaję też kostki lodu. Ilość składników słodkich (miód) i kwaskowatych (soki z cytrusów) można oczywiście regulować po swojemu.

Możesz zabrać swój napój w bidonie czy butelce z wysuwanym dzióbkiem, a jeśli wolisz szklane opakowanie polecam butelki po Frugo (są mniejsze oraz większe) – mają bowiem bardzo szczelne zakrętki, nadające się do zabrania napoju ze sobą gdy jesteśmy poza domem.

frugo zrób to sam

Takie napoje możemy wziąć ze sobą na trening, na wycieczkę, na majówkę itd. Mają mnóstwo witamin (naturalnych, nie sztucznie dodanych), minerałów, elektrolitów i zero chemii – zawsze wiesz co pijesz.

Twój organizm będzie Ci za to wdzięczny po długim wysiłku. Spróbuj chociaż raz, a do chemicznych neonowych pseudonapojów izotonicznych nigdy już nie wrócisz.

———————————————-

Aktualizacja!

Na prośbę czytelników – oto kolejny, poszerzony, znacznie obszerniejszy od pierwszego, zbiór moich ulubionych zdrowych przepisów, sprawdzonych przeze mnie i stosowanych w moim codziennym żywieniu (soki, szejki, sałatki, zupy, warzywne dania na ciepło, desery bez cukru, lody, sosy i dressingi itd.) wraz z małymi sekretami mojej kuchni.

Moje zdrowe przepisy nie zawierają białej mąki, białego cukru, nadmiaru soli i nadmiernej ilości dodanego tłuszczu i cukrów prostych tam gdzie to zbyteczne. Nie zawierają mleka krowiego ani pszenicy (tam gdzie to możliwe stosuję ziarna bezglutenowe lub niskoglutenowe). Potrawy nadają się dla całej rodziny, w tym również dla dzieci w wieku szkolnym. Oparte są  w dużej mierze na filozofii nutritariańskiej (czerpania maksimum korzyści zdrowotnych z każdej spożywanej kalorii).

Ponieważ sama jestem mamą pracującą i nie mam czasu na długie przebywanie w kuchni, wszystkie moje przepisy kulinarne są niezmiernie szybkie i łatwe do wykonania, czas wykonania (czasowego osobistego zaangażowania w kuchenne prace) większości z nich nie przekracza kwadransa.

Opracowanie „99 przepisów Kuchni Szybkiej i Zdrowej” w formie e-booka (książki elektronicznej) zawiera 99 przepisów podzielonych na 10 rozdziałów.

okładkaOto co się w nich znajduje:

– Moja spiżarnia

– Śniadania

– Sałatki

– Zupy

– Dania na ciepło

– Sosy i dressingi

– Dodatki i przekąski

– Świeżo wyciskane soki

– Koktajle (smoothies)

– Desery i lody

 Smacznego!  :)

Cena opracowania to 19,90 zł.

dotpay

Jak zapłacić za opracowanie:

1. Zamówienia na e-booka można składać klikając tutaj [klik] – po włożeniu produktu do koszyka dostępne formy płatności to przelew bankowy lub płatność online (kartą, przelewem elektronicznym) albo za pobraniem (płatne przy odbiorze) jeśli wraz z e-bookiem nabywasz również produkty fizyczne.

2. Zapłać online poprzez bezpieczną platformę płatniczą Dotpay – szybkim przelewem elektronicznym lub kartą płatniczą klikając tutaj (wpisz proszę w okienku ID sprzedawcy 33105, wpisz kwotę 19,90 zł oraz opis transakcji „99 przepisów Kuchni Szybkiej i Zdrowej”, plik z materiałami zostanie wysłany na adres e-mail wpisany przez Ciebie podczas dokonywania płatności. Dostęp do pliku zostanie wysłany na Twój adres e-mail w ciągu 24 godzin po zaksięgowaniu wpłaty.

3. Zapłać klasycznym przelewem na konto autorki: Marlena Bhandari

50102055581111151408300033 wpisując w tytule przelewu nazwę pliku „99 przepisów Kuchni Szybkiej i Zdrowej” oraz (koniecznie!) Twój adres mailowy na jaki mam Ci wysłać plik. Dostęp do pliku zostanie wysłany na Twój adres e-mail w ciągu 24 godzin po zaksięgowaniu wpłaty.

4. Zapłać PayPalem, wysyłając należność ze swojego konta PayPal na adres mailowy kontakt[małpa]AkademiaWitalnosci.pl, kwota transakcji 19,90 zł,  opis transakcji „99 przepisów Kuchni Szybkiej i Zdrowej”.

Opracowanie niniejsze w formie pliku elektronicznego (e-booka) w formacie PDF zostanie wysłane na Twój adres mailowy. Jeśli chcesz możesz wydrukować treść pliku na swojej drukarce – bowiem plik elektroniczny nie jest wysyłany w formie papierowej.

Ważne! Jeśli masz adres e-mail w domenie yahoo, to podaj proszę adres do wysyłki pliku w jakiejkolwiek innej domenie, ponieważ yahoo nie dostarcza wiadomości z załącznikami i wracają one do mnie z powrotem jako niedostarczone!

 

1 komentarz na temat “Napoje izotoniczne? Zrób to sam!

  1. Aniela Pecold pisze:

    Zapewne napoje te są bardzo smaczne i na pewno będę je stosowała. Już mi ślinka cieknie.

  2. kreatywneszycie pisze:

    Ja parzę miętę świeżą, którą hoduję na parapecie, dodaję cytrynę, miód i świeży imbir i to rozcieńczam troche wodą i jest to genialny i zdrowy napój na upały i w ogóle przez cały rok, na ciepło lub zimno.

  3. Momo pisze:

    Hmm…wyprobowalam dzisiaj – WSPANIALE!!! Uzylam melona i napoj byl wysmienity :)
    Polecam kazdemu, kto chodzi na fitness i nie tylko! :)

    Marleno, dziekuje za ten przepis!

  4. Adam Kupis pisze:

    Zrobiłem 2 litry izotonika cytrynowego. Smakuje pysznie i świetnie gasi pragnienie. Dziwne tylko że po chwili od wypicia od razu zachciało mi się biegać :)

  5. Renia pisze:

    Nie wiedziałam, że moje napoje robione dla rodziny nazywają się izotoniczne :-) Chyba proste przepisy są najlepsze. Dorastałam wśród upraw mojego taty i tak pozostało do dzisiaj. Groszek tylko surowy, mięta z działki, lubczyk świeży ( nie znam smaku maggi ), bób tylko świeży nie gotowany, powidła swoje. I całe morze świeżych owoców prosto z krzaka lub drzewa. Teraz „obrabiam” jeżyny ale tradycyjnym sposobem cukier+owoce. I zawsze mi się wydawało, że to jest normalne życie. A teraz nazywa się to ekologią, zdrowym żywieniem i wiejską kuchnią. Zawsze we wszystkim trzeba trochę mieć zdrowego rozsądku. Wydawało mi się, że pewne zasady mamy wpojone z mlekiem matki. Ale wszystko się tak pozmieniało. Okazuje się, że rzeczy oczywiste to anachronizm. Tak samo jest z wszechobecną chemia. Trochę jej za dużo na tym świecie. Mieszkamy na wsi kilka miesięcy w roku i już tam ludzie nas ostrzegają, „żeby nie jeść jabłek z drzewa bo sąsiad posypywał ziemię opryskami”.
    Obyśmy wszyscy zdrowi byli;-)

    • Marlena pisze:

      Witaj, Reniu! Dzisiaj młodzież jest zafascynowana niebieskimi napojami ze sklepu. Nie wiedzą jaka tam siedzi zawartość.

  6. Małgorzata pisze:

    Piszesz, że: „Ilość składników słodkich (miód) i kwaskowatych (soki z cytrusów) można oczywiście regulować po swojemu.”. A zdajesz sobie sprawę, że napój może być izotoniczny tylko przy określonej osmolalności? Czyli nie można zupełnie dowolnie zmieniać stosunków składników napoju…

  7. Muflon pisze:

    Zrobiłem sobie napój cytrynowy według powyższego przepisu. Przed treningiem wypiłem szklaneczkę resztę wlałem w bidony. Przebrałem się w obcisłe przygotowałem wszystko co potrzebne na trening kolarski i…. Stalo się… Najpierw poczułem niewinne bulgotanie w brzuchu, a potem… pozwolę sobie nie opisywać co się potem działo. Obcisłe do prania i z treningu nici. Spędziłem w ubikacji resztę dnia.

    • Marlena pisze:

      Szczerze współczuję, Muflon, ja takich sensacji nigdy nie miałam (ani nikt kogo znam) – ani po cytrynowym ani po żadnym innym smaku. Jakby nie patrzeć jest to mocno rozwodniony sok owocowy z miodem, przyprawiony 2-3 szczyptami soli. Być może to nie napój zaszkodził (niczego szkodliwego w nim nie ma), tylko całkiem coś innego.

  8. Forceweb pisze:

    Zgadzam się co do bełtów ze sklepu, ale to co opisałeś to nie są napoje izotoniczne tylko zwykłe, smaczne i zdrowe, domowe napoje. W prawdziwym izotoniku (takim przygotowywanym samemu) ogromną rolę odgrywają jeszcze proporcje składników i ich odpowiednia ilość do ilości wody ;)

    Także podsumowując przepis bardzo fajny – sam wypróbuje, ale nie wprowadzaj ludzi w błąd że to są izotoniki :)

    • Marlena pisze:

      Na przemysłowej produkcji napojów izotonicznych się nie znam, więc siłą rzeczy są domowej produkcji. Jak najbardziej spełniają definicję napojów „izotonicznych” a więc nie tylko gaszących pragnienie ale i uzupełniających wypocone podczas wysiłku fizycznego mikroelementy. Ile ich wydalisz podczas wysiłku nie wiesz ani Ty, ani producent „profesjonalnych” napojów izotonicznych, który sobie wymyślił jakieś normy i proporcje. To wie tylko Twój organizm ;) Więc nie wpadajmy w paranoję, że ścisłe jakoweś proporcje nam są tu potrzebne, bo to jest wymysł producentów napojów izotonicznych jedynie, a nie prawdziwa potrzeba Twojego organizmu.

  9. walkie pisze:

    Skoro zawierają zero chemii, to ja się pytam – co w takim razie zawierają? Chemia to chemia! Zdrowe produkty to chemia, wszstko jest chemią, proszę nie mylić pojęć.

    • Marlena pisze:

      Zgadza się, nawet Ty sam jesteś czystą chemią :) Chodziło o DODANĄ PRZEMYSŁOWO (najczęściej nie całkiem niewinną zdrowotnie) chemię i tak się potocznie rozumie to pojęcie gdy się mówi o czymś do spożycia co jest „bez chemii”. Rozumiemy się teraz? ;)

  10. ŁukaszP pisze:

    Marleno, Forceweb ma rację. Odnośnie proporcji składników w napoju izotonicznym, nie do końca chodzi o ich ogólną ilość, która ma odpowiadać naszemu zużyciu, bo jak wiadomo zużycie jest nie do zmierzenia a organizm po prostu bierze co potrzebuje. Chodzi natomiast o ciśnienie osmotyczne, czyli stężenie elektrolitów i innych substancji w 1ml wody. Napój izotoniczny to napój, który posiada identyczne ciśnienie osmotyczne jak naturalne osocze naszego ciała, dzięki czemu swobodnie pobieramy z napoju składniki. W momencie kiedy to ciśnienie w napoju jest zbyt duże lub zbyt małe, dochodzi do pobierania tych składników z naszych jelit. W przypadku zbyt dużego stężenia składników mamy do czynienia z napojem hipertonicznym, który powoduje pobieranie wody z jelit, co jak wiadomo korzystne nie jest. Jeżeli stężenie zaś jest niższe niż w naszym organiźmie, mamy do czynienia z hipotonikiem, który będzie powodował utratę elektrolitów z naszego osocza. Wszystko jest wynikiem prostej zasady – stężenia cieczy w ciele muszą być takie same. Tak czy napój na pewno jest bardzo dobrą opcją, zdecydowanie lepszą niż woda i zdecydowanie lepszą niż wszystkie pompujące naszą potrzebę bycia fit i cool kolorowe dziadostwa.

  11. Wiola pisze:

    Zamiast kupować frugo na butelki polecam kupić wodę mineralną w szklanych butelkach :).

  12. Andrzej pisze:

    Podoba mi się Twój blog, ale intryguje mnie co robisz w życiu codziennym, bo masz bardzo dużo czasu na zastanawianie się na temat odżywiania, aż Ci zazdroszczę tego..

  13. Jola pisze:

    Dzień Dobry świetny blog!! Naprawdę wielki szacunek :) gratuluję więdzy, pasji, oczytania i chęci, żeby dzielić się wiedzą z innimi :)) Teraz moje pytanie czy można dodać do tego izotonika kwasu l-askorbinowego + jakiś owoc dla smaku np. grejfrut?

  14. Michał M pisze:

    Chciałbym zamienić miód na syrop z agawy. Co Ty na to? Miód jest chyba trochę słodszy więc co z proporcjami?

    • Marlena pisze:

      Zgadza się, szkoda, że w naszych sklepach jest tak wciąż trudno dostępna :) Nawet obranego z łupiny kokosa jest ciężko dostać.

    • user1 pisze:

      No właśnie ostatnio pojawiła się w supermarkecie, w którym kupuję :) Zdziwiłem się, że opisali ją jako „napój izotoniczny”, ale sprawdziłem w internecie i faktycznie :)

  15. lila pisze:

    Robię sama z mate albo zielonej herbaty, izotoniki gotowe są słodzone słodzikami, nie da się niczym zabić tego nieprzyjemnego posmaku więc swoje dosładzam syropem Paola albo miodem.

  16. Jerzmarg pisze:

    Izostar oshee powerade itp napoje które są dostępne w sklepu to izotoniki z nazwy. Jeśli uprawiany sport to po izotoniki idziemy do sklepu z odżywkami. W spożywczaku to sobie możemy cole kupić. i tych napoi nie zastąpi miód i cytryna. No chyba że ćwiczymy dwa razy w tygodniu z chodakowska… Wtedy wystarczy zwykła woda.

    • Marlena pisze:

      Jeśli ktoś profesjonalnie uprawia sport i/lub robi to intensywnie to niech owszem korzysta z profesjonalnych napojów. Natomiast nam, amatorom, wystarczą wersje domowe (oprócz cytryny i miodu jest tam również sól, czego chyba nie zauważyłeś). Wynalazków kolorowych dostępnych w sklepie spożywczych nie polecam nikomu (wyjaśniłam powody w artykule), a już tym bardziej… coli.

Comments are closed.