Jak usunąć pestycydy z warzyw i owoców?

warzywa

1 komentarz na temat “Jak usunąć pestycydy z warzyw i owoców?

    • Marlena pisze:

      Lenasan podane mamy tutaj dwa sposoby: dla tych co nie mają jonizatora i dla tych co mają. Obydwa są skuteczne.

  1. K. pisze:

    Chyba faktycznie działa.. Cytryna zwykle wytrzymywała mi jakieś 2 tygodnie jak nie więcej, a po tej kąpieli po ok. 2 dniach zaczęła się psuć (uleciało konserwantów to i jedzenie odżyło :p). Ma sens to, co mówię czy tylko sobie wmawiam? :D

    Pozdrawiam!

    • Marlena pisze:

      Ma prawo tak się dziać – tak jak napisałam: owoce i warzywa oczyszczone z chemikaliów należy zużyć nieco szybciej niż te niemyte.

  2. Malwina K. pisze:

    Witam serdecznie!

    Na poczatku chciałam serdecznie podziękować za tak wartościowy blog!! Jesteś wspaniała, ze dzielisz sie tymi wszystkimi informacjami. Podziwiam zaangażowanie i odzew praktycznie na każdy komentarz. Życzę Ci dużo dużo zdrówka, żebyś była żywym przykładem zdrowego trybu życia jak Anette Larkins!!

    Mam pytanie, czy jeśli nie mamy czasu, można tylko wymoczyć warzywa w sodzie oczyszczonej, a już w kwasku nie? Czy wobec tego nie warto kupowa juz zdnacnzi droższych warzyw i owoców ze sklepów bio?czy warto?Jak to funkcjonuje u Ciebie w domu, czy kupujesz warzywa i owoce normalnie w supermaketach?

    Chiałam również zapytać, czy mogłabyś polecić jakieś portale anglojęzyczne z których czerpiesz wiedzę i są wiarygodnym źródłem informacji na temat zdrowego jedzenia, takie z badaniami, artykułami opracowanymi przez lekarzy?

    Dzięki m.in.Twojemu blogowi otwieram oczy i wiele z rad zaczynam wcielać w życie, powoli przechodzę na wegetarianizm jak również zamierzam wprowadzić dużo zmian w stylu życia moich rodziców! Życzę Tobie i Twojej rodzinie dużo zdrowia!:))

    • Marlena pisze:

      Malwino, bardzo dziękuję i wzajemnie życzę :)
      Warzywa jak tylko się da kupuję lokalnie, niepryskane. Jak się nie da to w warzywniaku czyli z nieznanego źródła. W kwasku zawsze warto płukać, bo kwaśny odczyn pomaga pozbyć się bakterii bytujących na skórce.

  3. Berta pisze:

    No a sprawdziłaś zawartość pestycydów po tym zabiegu laboratoryjnie? Pestycydy znajdują się nie tylko na powierzchni, ale też w środku.
    Szczerze mówiąc, nie wierzę, że to pomoże. Skąd jest ta informacja zaczerpnięta?

  4. Korattli pisze:

    Mam pytanie odnośnie suszonych owoców np. daktyli.
    Czy w podany powyżej sposób można usunąć z suszonych owoców pestycydy i dwutlenek siarki (E220), którymi są konserwowane ?
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. :)) Jesteś WIELKA Kobieto. :))

    • Marlena pisze:

      Dwutlenek siarki to związek dobrze rozpuszczalny w wodzie. Gdy nie mam pod ręką owoców suszonych bio, wtedy moczę te konwencjonalne w czystej wodzie i odlewam wodę i tak parę razy. W sumie nie przyszło mi do głowy aby dodać szczyptę sody do tej wody. Muszę spróbować!

    • Marlena pisze:

      Można jeść ze skórką. Natomiast cytrusy oprócz potraktowania sodą zawsze sparzam wrzątkiem przez kilka sekund. Jakby co to melduję, że organiczne cytrusy są do nabycia po taniości w Lidlu jeśli masz gdzieś takowy market w pobliżu. Mają cytryny organiczne oraz pomarańcze – pyszności. Już nasuszyłam skórek ;)

  5. Mariola pisze:

    Dziękuję bardzo za odpowiedź, zapomniałam jeszcze zapytać czy trzymanie warzyw w roztworze wody i sody dłużej niż 3 minuty jest błędem.
    Pytam bo czasami zdarza mi się przetrzymać.

  6. Dorota pisze:

    Witam, mieszkam w małej miejscowości gdzie b. trudno jest o produkty z „pewnej ręki”. Ziemniaki, jabłka, marchew i inne kupuję w Lidlu ale to za mało.Mam 9 miesięczne dziecko. Czy ta metoda oczyszczania jest bezpieczna dla maluchów? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Marlena pisze:

      Nie ma w tej metodzie niczego nieodpowiedniego dla dzieci. Ostatnie płukanie to czysta woda. A ocet i soda nie są toksyczne.

  7. Kaś pisze:

    Dzień dobry,
    czytam Akademię Witalności od wielu miesięcy, kawał dobrej roboty, gratuluję!
    Mam pytanie, czy powyższy sposób jest również dobry do oczyszczania z substancji konserwujących suszonych owoców (morele, śliwki etc.) zakupionych w sklepie? Wydawało mi się, że gdzieś widziałam informację o tym w Akademii Witalności, ale na dzień dzisiejszy nie mogę odszukać. Będę wdzięczna za wskazówki.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    • Marlena pisze:

      Suszone owoce po prostu moczymy, związki siarki jakimi są konserwowane są bardzo dobrze rozpuszczalne w wodzie. Moczymy parę razy zmieniając wodę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge