Dr Joel Fuhrman „Zdrowe dzieciaki. Jak odżywiać dzieci by były odporne na choroby”

zdrowe-dzieciaki

dr n. med. T. Colin Campbell, autor badania „The China Study” oraz
Jacob Gould Schurman, profesor w stanie spoczynku na Wydziale Biochemii Żywieniowej Uniwersytetu im. Cornella – słowo wstępne do książki:

Kieruję do autora niniejszej książki, dr. Joela Fuhrmana, wyrazy najwyższego uznania. W ostatnich dziesięcioleciach dużo pisano o związkach między dietą a zdrowiem czy, co istotniejsze, między dietą a chorobami. Autorzy wielu z poświęconych tej tematyce publikacji skupiali się na tak zwanych przewlekłych chorobach zwyrodnieniowych, takich jak choroby układu krążenia, nowotwory, cukrzyca i otyłość. Są to dolegliwości, które najczęściej dotykają osoby dorosłe. One też generują więcej kosztów niż inne choroby, jeśli chodzi o wydatki na leczenie.

Chociaż przywiązywano tak wielką wagę do wspomnianych chorób, jednak nie opracowano wystarczająco zagadnienia żywienia dzieci i jego wpływu, przemożnego przecież, na zdrowie w wieku dojrzałym. Tymczasem dr Fuhrman zajął się tym właśnie problemem. Jestem przekonany, że Czytelnicy to docenią. W przypadku dzieci szczególnie groźne są choroby zakaźne i zaraźliwe. A zatem czy jadłospis, który chroni przed chorobami wieku dojrzałego, takimi jak schorzenia serca czy nowotwory, może uchronić również przed dolegliwościami częstymi w wieku dziecięcym? Mowa przede wszystkim o grypie, zapaleniu gardła czy chorobach uszu, dolegliwościach, na które – jak się wydaje – dzieci nader często zapadają w wieku szkolnym. Trudno zliczyć zawarte w tej publikacji dowody na to, że odpowiedź na postawione pytanie brzmi: „Tak! Jak najbardziej tak!” A prawidłowe nawyki żywieniowe to czynnik, który korzystnie wpłynie nie tylko na zdrowie najmłodszych, lecz także całej rodziny. To, co dobre dla dzieci, jest bowiem również dobre dla dorosłych, to zaś, co pomaga w jednej chorobie, zazwyczaj pomaga i przy innych schorzeniach.

Joel Fuhrman to wysokiej klasy specjalista. Jako lekarz ma bogate doświadczenie w stosowaniu zdrowej diety w leczeniu chorób najczęściej trapiących dzieci, a uznanie ekspertów i Czytelników, jakim cieszyła się jego poprzednia książka – „Jeść, by żyć” – potwierdza jego wysokie kwalifikacje. Co więcej, jako badacz w zakresie biomedycyny dr Fuhrman nigdy nie zaniedbuje argumentacji naukowej, posługując się nią w popularyzowaniu swoich zaleceń. Wreszcie, jako ojciec czworga dzieci z własnego doświadczenia zna rodzicielskie problemy ze zdrowiem własnych pociech.

Dzieci mają przed sobą całe życie. Zdrowy rozsądek podpowiada, że jako dorośli najchętniej będą jeść to, do czego przywykną w dzieciństwie. Tymczasem dziś większość dzieci jada produkty, które w przyszłości mogą wywołać u nich bardzo poważne choroby, zamiast takich, które minimalizowałyby ryzyko kłopotów zdrowotnych. Co więcej, nie każdego przekonuje zdrowy rozsądek. Szczególnie dociekliwy Czytelnik oczekuje dowodów empirycznych, naukowych. Dr Fuhrman czyni zadość tym oczekiwaniom. Swoje obserwacje popiera wynikami badań, literaturą naukową i własnym doświadczeniem.

Autor niniejszej publikacji niezmiennie kieruje się dobrą praktyką lekarską, w tym zasadą primum non nocere („Przede wszystkim nie szkodzić”), zawartą w przysiędze Hipokratesa. Tym samym, kiedy tylko to możliwe, zamiast przepisywać pigułki, zaleca zmianę jadłospisu i leczenie za pomocą prawidłowego żywienia. Wyniki, które uzyskuje dzięki tej metodzie, budzą podziw. I to nie tylko za sprawą entuzjastycznych opinii pacjentów, lecz także dowodów naukowych potwierdzających jej skuteczność. Wiedza o właściwych wzorach dietetycznych, jeśli tylko zostanie wykorzystana przez rodziców, może być dla przyszłych pokoleń dobrodziejstwem – rękojmią zdrowego i długiego życia.

Rodziców przyzwyczajonych do tego, że ich pociecha zawsze dostawała receptę na leki przeciw przeziębieniu, anginie czy dolegliwościom uszu wywołanym przez wirusy, metoda żywieniowa może zaskakiwać. A tymczasem kilka zmian w jadłospisie i trybie życia dziecka może zdziałać znacznie więcej niż farmaceutyki. I to w sposób całkowicie bezpieczny dla jego zdrowia. Wysokoodżywcza dieta nie dość, że zwalcza aktualne dolegliwości, to jeszcze chroni przed różnego rodzaju schorzeniami w przyszłości.

Prawidłowe odżywianie przynosi długofalowe korzyści. Jedną z najważniejszych jest ograniczenie leków do minimum. Stara zasada mówi, że jedno jabłko dziennie wystarczy, żeby trzymać lekarzy z dala. Przesłanie dr. Fuhrmana jest identyczne, tyle że poparte naukowymi dowodami.

Weźmy na przykład powszechność stosowania antybiotyków. Są one nagminnie przepisywane w sytuacjach, gdy nie jest to konieczne. Ich zużycie dziesięciokrotnie przekracza realne potrzeby. Tymczasem -jak się wydaje – wielu ludzi niestety nadal nie wie, że antybiotyki nie działają na choroby wirusowe. Przyjmowanie antybiotyków często w ogóle nie leczy, a prowadzi do tego, że powstają odporne na nie organizmy, które mogą w przyszłości wywołać poważne kłopoty zdrowotne. Ponadto dr Fuhrman udowadnia, że nieumiarkowane stosowanie antybiotyków może zwiększyć ryzyko zachorowania na astmę lub alergie.

Zalecenia dr. Fuhrmana są równie proste, jak frapujące. Twierdzi, że aby unikać lekarzy i chorób, należy zdrowo się odżywiać. I to jest skuteczne. Wielu stwierdzi zapewne, że nakłonienie dzieci do racjonalnego odżywiania, to jest do stosowania wysokoodżywczej diety opartej na warzywach, owocach, orzechach, nasionach i produktach pełnoziarnistych, jest bardzo trudne, o ile nie niemożliwe. Nie myślę temu zaprzeczać. Ale to właśnie w świetle tych trudności zalecenia dr. Fuhrmana świecą pełnią blasku.

Potwierdzam jego wnioski na podstawie obserwacji z własnej praktyki lekarskiej – aby dzieci nabrały odpowiednich przyzwyczajeń żywieniowymi, przede wszystkim muszą ich przestrzegać rodzice i muszą wierzyć w ich skuteczność. Na przykład moich pięcioro wnucząt w wieku od siedmiu do trzynastu lat radzi sobie doskonale i broni przed rówieśnikami swoich wyborów żywieniowych. Tak samo postępują dzieci państwa Fuhrmanów. Zdrowa żywność może stać się niemalże nałogiem! I to zdrowym nałogiem.

Niniejsza książka powinna znaleźć się w biblioteczce każdego lekarza i każdego rodzica. Należy spróbować wprowadzić w życie zawarte w niej porady, a wyniki będą doprawdy zaskakujące. Każde dziecko zasługuje na jak najlepszy start do dorosłego życia.