Szparagi – wszystkie aminokwasy i mnóstwo witamin

Ten wiosenny przysmak to prawdziwa skarbnica zdrowia. Szparagi oprócz tego, że mają wszystkie aminokwasy egzogenne, to dodatkowo obfitują w witaminę C, E, K, witaminy z grupy B,  kwas foliowy, beta-karoten, wapń, magnez, fosfor, potas, sód i żelazo oraz rzecz jasna błonnik. Działają oczyszczająco i moczopędnie, a zawarta w nich inulina dokarmia naszą dobrą florę jelitową. A do tego 100 g to tylko 18 kcal!

Jedzcie na zdrowie, bo wkrótce koniec sezonu. Zielone są cenniejsze niż białe. Najlepiej gotować je „al dente” przez kilka minut na parze. Smacznego! :)

szparagi

 

Jedz swoją wodę! 10 najbardziej zasobnych w wodę darów natury

Dostaję mnóstwo pytań od czytelników jaką wodę najlepiej pić, czy tam z filtra jakiegoś, osmozy jakowejś itd., bo wiadomo, że woda wodzie równa nie jest. A bez wody życia nie ma, więc woda musi być. Tylko jaka, pytacie?

Otóż wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: picie wody jako takiej niekoniecznie ekspresowo nawodni, odmłodzi i uzdrowi nasze tkanki w taki sposób  jaki byśmy sobie to wyobrażali. Woda pita niekoniecznie trafia bowiem tam gdzie jest najbardziej potrzebna, czyli do głębi naszych tkanek aby je nawodnić. Natomiast jedzenie wody (tej naturalnie zawartej w jarzynach i owocach) robi to wyśmienicie i niezawodnie: woda wraz z innymi substancjami odżywczymi szybko trafia dokładnie tam gdzie ma trafić. Jestem chodzącym żywym dowodem na to, że taka woda na pewno nawilża, odżywia i odmładza/regeneruje tkanki i głównie z takiej wody właśnie korzystam na co dzień. I Wam też polecam – to naprawdę działa!  :)

W zasadzie wszystkie świeże warzywa i owoce posiadają tej najlepszej dla nas wody całe mnóstwo. Serio! Taki nawet pozornie „suchy” banan ma aż 74% wody!  Ale dosyć bananów, całą zimę ich się (z braku laku) najedliśmy, teraz zaś jesteśmy na progu wspaniałego sezonu, gdzie czekają na nas lokalne truskawki (91% wody), arbuzy (96% wody), młode marcheweczki (92% wody), cukinie (95% wody), kapustka (93% wody), brokuły (91% wody), kalafiorki (92% wody), papryka (91% wody), a oprócz tego wkrótce wysyp malin, czereśni, porzeczek, brzoskwiń i jagódek (wszystko ok. 87-90% wody), że nie wspomnę o zielonym słodkim groszku, fasolce szparagowej i bobie (wszystko powyżej 80% wody).

Bierzcie więc i pijcie z tego wszyscy – oto prawdziwa krynica zdrowia. Wyprodukowano u Matki Natury – towar pierwszego sortu, tu nie ma lipy ;)

Oto gdzie znaleźć najwięcej wody do picio-jedzenia:

jedz swoją wodę

ciśnienie

Sposób na nadciśnienie oraz choroby serca i układu krążenia

Z pozoru najgroźniejszym zabójcą dzisiaj są choroby nowotworowe czyli popularnie mówiąc rak. Jest on niezmiernie medialny i bardzo dużo się o nim mówi. Jednak tak naprawdę zabójcą numer jeden współczesnych cywilizowanych społeczeństw nie jest wcale rak, lecz choroby serca i układu krążenia. Okazuje się przy tym (niewiarygodne, a jednak!), że są na naszej pięknej planecie również i takie społeczności, gdzie współczynnik zachorowań na nadciśnienie, miażdżycę i inne choroby serca i układu krążenia wynosi… okrągłe zero! Jak oni to robią i czego powinniśmy się od nich nauczyć?

Otóż kilka dni temu dr Michael Greger na swojej witrynie Nutritionfacts.org zamieścił materiał video w którym przedstawił informacje, iż zachorowania na nadciśnienie da się uniknąć za pomocą (zgadnijcie czego?) odpowiedniej diety. Zrobił to w swoim stylu, czyli podpierając się rzetelnymi wynikami badań naukowych i statystyk. Przypuszczalnie Twój lekarz o tym nie wie, ale nie szkodzi – ważne, że Ty będziesz wiedział i że zastosujesz to na samym sobie, a także przekażesz tę wiedzę dalej, wszystkim potrzebującym. A wiedzieć warto, bo jak wiadomo gram prewencji jest po stokroć lepszy niż kilogram leczenia. Czytaj dalej »

Co potrafi Twoje pożywienie?

Już Hipokrates powiedział: „Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem.”

Z kolei współczesny biochemik i lekarz dr Roger J. Williams (1893-1988, odkrywca witaminy B5) zwykł był mawiać: „Kiedy masz wątpliwości – najpierw użyj dobrego odżywiania”.

A oto co powiedziała nam na temat znaczenia odżywiania Ann Wigmore (1909-1994), która najpierw sama siebie wyleczyła z choroby nowotworowej, a potem założyła Instytut Zdrowia Hipokrates (obecnie Ann Wigmore Natural Health Institute), gdzie edukowała chętnych jak prowadzić higieniczny tryb życia zapewniający zdrowie i długowieczność. Po pożegnaniu swojego raka jelita grubego nigdy więcej na nic nie chorowała, potrzebowała zaledwie 3-4 godzin snu na dobę i była niezmiernie pełna witalności i i jasności umysłu jak też i nieprawdopodobnie (jak na swój wiek) sprawna fizycznie, aż do momentu swojej śmierci (zginęła w pożarze w wieku 85 lat).

Po świątecznym poluzowaniu diety nie zapomnijmy więc wrócić na właściwe tory :)

ann wigmore

 

strażnik zdrowia

10 sposobów na wzmocnienie odporności

Przez wiele lat miałam co roku po wakacjach ten sam problem: dzieciaki-kaszlaki wracające z przedszkola i szkoły zasmarkane, tony chusteczek higienicznych których już nie nadążałam kupować i apteczka domowa zawalona syropkami, saszetkami, pigułkami, a bywało nieraz że i antybiotykami. Dzisiaj moja rodzina radzi sobie doskonale bez nich. Jak to się stało? 

To proste: nasze organizmy nie są już przyjaznym terenem dla drobnoustrojów, w związku  z czym wybierają one sobie innych gospodarzy, a od nas trzymają się z daleka skoro nie mają tu czego szukać. Na czym polega zjawisko odporności na sezonowe infekcje i dlaczego jedni chorują, a inni nie, nawet gdy przebywają razem z nimi? Czytaj dalej »