Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Nasze dzieci i cukier


cukier i dzieci

12 trików jak uzdrowić swoją kuchnię z cukru, soli i tłuszczu


cukier sól i tłuszcz

Cukier, sól i tłuszcz – to dodatki w które obfituje współczesna dieta (szczególnie ta przetworzona). Dodatki bardzo wredne, bo uzależniające. Gdy wpadnie się w błędne koło uzależnienia od cukru, soli i tłuszczu – niełatwo jest się z niego wyzwolić: wszystkie spożywane potrawy nie będące  odpowiednio słodkie, słone lub tłuste, po prostu człowiekowi nie smakują, wydając się jałowe i pozbawione smaku. Tylko jedzenie odpowiednio obficie dosmaczone cukrem, solą i tłuszczem jest w stanie wywołać w mózgu osoby uzależnionej uczucie przyjemności, a z czasem chce się więcej i więcej cukru, soli i tłuszczu. Producenci z branży przemysłu spożywczego doskonale o tym wiedzą i dlatego bezlitośnie szprycują produkowaną przez siebie „żywność” właśnie trzema magicznymi składnikami: cukrem, solą i tłuszczem. Genialne rozwiązanie na podniesienie wykresów sprzedaży: śmiesznie tanie, a jakie skuteczne! Doskonale i ze szczegółami opisał to w swojej książce „Cukier, sól i tłuszcz. Jak uzależniają nas koncerny spożywcze” autor Michael Moss, polecam tę książkę każdemu, bardzo pouczająca lektura. A tam gdzie tylko to możliwe producenci jeszcze dodają glutaminian sodu jako syntetyczny nośnik „piątego smaku” zwanego umami

Jednak aby zaadaptować nasze kubki smakowe do nowych warunków i odkryć jaki jest prawdziwy smak naszego jedzenia (bez magicznych dodatków) nie potrzeba wcale wiele czasu, wystarczy zaledwie kilka tygodni! Tyle czasu potrzebuje nasz mózg aby pod wpływem ciągłego powtarzania bodźca stworzyć nową sieć neuronów.  Tak właśnie wyglądają procesy adaptacyjne. (więcej…)

Masło czy margaryna?


Margaryna, nawet ta najlepsza, najdroższa, najbardziej „miękka” czy też najbardziej reklamowana jako „zdrowa” lub „obniżająca cholesterol” i „pełna witamin” (sztucznie dodanych, rzecz jasna), czy to zawierająca tłuszcze trans czy też nie  – zawsze jest syntetycznym tworem, pseudopożywieniem opracowanym przez chemików, których zamiarem było wymyślić podróbkę masła. Tanią, poręczną, nowoczesną. Polecaną nawet przez dietetyków. 😉

Ochoczo rzucił się na nowinkę cały przemysł spożywczy (nazwa myląca, ponieważ mało co produkowanego przez ten przemysł do spożycia przez człowieka tak naprawdę się nadaje), zaś sklepowe półki zostały zalane tanimi i powszechnie dostępnymi produktami zawierającymi „nowatorski” tłuszcz: wszelkiego typu  wyrobami cukierniczymi oraz lodami,  wygodnymi kostkami rosołowymi, szybkimi do przygotowania mrożonkami wstępnie podsmażonymi, niezbędnymi o poranku „pełnymi witamin” (sztucznie dodanych, oczywiście) gotowymi płatkami śniadaniowymi dla dzieci i dorosłych, jakże poręcznymi w domu i w pracy daniami typu instant, fantazyjnymi wyrobami nabiałowymi, kuszącymi podniebienie przekąskami rozmaitej maści itd.

Legenda głosi, że margaryna została opracowana w celu tuczenia indyków, jednak ponieważ wszystkie indyki padły – inwestorzy musieli znaleźć jakiś sposób, aby nie zbankrutować. Zaczęli więc wciskać podróbę masła ludziom, przekonując ich, że to najlepszy zdrowotnie wybór, do tego tańszy i bardziej smarowny po wyjęciu z lodówki. Dzisiaj każdy hodowca wie, że margaryn (i w ogóle żadnego utwardzonego tłuszczu) zwierzętom podawać nie wolno (choć byłoby to stosunkowo tanie źródło energii), podawać wolno jedynie tłuszcz surowy (ze źródeł takich jak makuchy, wytłoczyny, śruta z pełnotłustych nasion np. rzepakowych). Ale ponieważ reklama dźwignią handlu, a ludzie w przeciwieństwie do zwierząt lubią technologiczne nowinki w każdej dziedzinie życia – pomysł chwycił i rozlał się po całym niemalże globie ziemskim.

I żeby nie było: ja uwielbiam nowoczesną technologię, problem w tym, że po prostu nie zamierzam jej jeść. 🙂 Pod tym względem podzielam zdanie Joan Dye Gussow: ufam bardziej krowie.

masło czy margaryna

 

Śmieciowe jedzenie?


śmieci i jedzenie

Najważniejsza rzecz osłabiająca odporność (Twoją i Twoich dzieci)


system odpornosciowy

Na straży naszego zdrowia nie stoją lekarstwa, choć tak się powszechnie sądzi. Nie stoją też lekarze, rząd ani służba zdrowia. Każdy z nas jest w tym zakresie tak naprawdę samowystarczalny. Tak, dobrze czytasz: samowystarczalny! Inteligentna Matka Natura każdego człowieka wyposażyła bowiem w osobistego strażnika. Jest nim Twój system odpornościowy. To stąd bierze się powiedzenie „lekarz leczy, natura uzdrawia” (medicus curat, natura sanat). Zdrowie jest proste, to tylko ludzie czynią je rzeczą skomplikowaną. Nigdy nie dowiesz się jak silne i jak odporne na choroby może być Twoje ciało, dopóki bycie silnym i odpornym nie będzie jedynym wyborem jaki będzie ono miało.

Problem w tym, że większość ludzi nie wie jak dbać o swego ochroniarza! Nie wie jak go właściwie traktować, czym dobrze go karmić oraz ile i kiedy dać mu odpocząć. Ba, większość ludzi nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że za losy swojego bodyguarda odpowiedzialność leży właśnie w ich rękach (a część z nich, wstyd powiedzieć, nawet nie zdaje sobie sprawy, że takowego w ogóle ma). (więcej…)

Cukier uzależnia: jak silnie?


Zbadano reakcje zachodzące w mózgu (szczególnie w rejonie nucleus accumbens czyli jądra półleżącego, odpowiedzialnego za nagrodę, przyjemność i uzależnienie) osób po spożyciu pokarmu zawierającego cukier i porównano z reakcjami tych, którzy używają kokainę.  Nie mam dla Was dobrych wieści, drodzy cukrożercy: cukier okazał się być substancją bardzo wredną – obliczono, iż uzależnia on aż osiem razy silniej niż kokaina.

Jak donosi dr Mark Hyman na łamach The Huffington Post, eksperyment wyglądał następująco: podano dwa koktajle, jeden o niskim indeksie glikemicznym (ok. 37) oraz drugi (po kilku dniach przerwy) identyczny w smaku i wyglądzie, posiadający taką samą ilość kalorii, białka, tłuszczu i węglowodanów, ale słodzony cukrem i w związku z tym posiadający indeks glikemiczny ok. 87. Tylko ten drugi wywołał wyraźną biologiczną reakcję w mózgu każdego z uczestników. (więcej…)

Podrabiany klucz do zdrowia czyli słów kilka o umiarze


klucz

Po oblikowaniu artykułu, w którym wyraziłam swoją opinię odnośnie promowanego oficjalnie „umiaru we wszystkim” odezwały się głosy, że to lekka przesada, bo umiar to przecież nasz klucz do zdrowia i radości życia, a nie nasz zabójca, a takie podejście jak moje może doprowadzić do pozbawienia się wszelkich przyjemności życiowych, do ortoreksji, do stresu i wywołanych tym stresem chorób gorszych niż umiarkowanie spożywana pizza, parówki czy czekolada.

Czyżby przesada? (więcej…)

Nestle już podziękujemy


nestlefreezone

Z cyklu „Kto nas żywi i pielęgnuje”: obejrzałam sobie urywek dokumentalnego filmu „We feed the world” Erwina Wagenhofera. Prezes Zarządu (CEO) firmy Nestle Peter Brabeck w swej nieskończonej mądrości uświadamia nas widzów, jak to przetworzona żywność na czele z organizmami modyfikowanymi genetycznie (GMO) zrobi całemu światu dobrze oraz co on myśli na temat prawa ludzkości do… wody. Tak, tej H2O. Jakie jest zdanie pana CEO?

(więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress