Akademia Witalności 2013: co się działo na blogu – podsumowanie roku

Mamy początek Nowego Roku – czas na małe podsumowanie. Kiedy zaczynałam pisać i tworzyć witrynę Akademia Witalności to powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że witryna zdobędzie aż taką popularność, tylu czytelników odwiedzających, komentujących, opisujące swoje własne, niezmiernie budujące historie. Zaskoczyliście mnie – bardzo pozytywnie i radośnie!

Niezmiernie mnie cieszą wszystkie listy od czytelników, przepraszam za zwłokę w odpowiadaniu jednak listów mam tyle, że czasami nie nadążam ;) Oprócz pisania artykułów, odpowiadania na komentarze i maile, planowania następnych treści i pisania równolegle obszerniejszych i bardziej wyczerpujących publikacji mam jeszcze obowiązki rodzinne i zawodowe. Postaram się odpisać na każdy list, jednak może to czasem potrwać nieco dłużej.

Co się działo na witrynie przez ubiegły rok 2013?

To był bardzo ważny rok: w kwietniu witryna została przeniesiona na nowy serwer, nową domenę (poprzednio na blogspot), a artykuły zaczęły pojawiać się regularnie. Od 19 kwietnia do końca grudnia 2013 witryna zanotowała niemal 585 tysięcy wizyt od niemal 354 tysięcy czytelników, którzy wygenerowali ponad 1.300.000 odsłon, spędzając na witrynie średnio 4 minuty i 37 sekund. Tyle suche statystyki. :)

Treści na witrynie są dla czytelników wartościowe o czym świadczy ilość pozostawianych komentarzy. Zostawiliście na witrynie jak do tej pory ponad 3650 cennych komentarzy! Bardzo dziękuję Wam za to, że czytacie i komentujecie to co dla Was piszę. To mnie bardzo mobilizuje do dalszej pracy i dalszego tworzenia wartościowych treści pełnych interesującej Was wiedzy.

Które artykuły cieszyły się w tym roku największą popularnością?

Oto lista dziesięciu najczęściej odwiedzanych artykułów w 2013 roku:

1. Artykuł o siemieniu lnianym – jak stosować zewnętrznie i wewnętrznie ten dar natury: http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-stosowac-siemie-lniane/

 2. Jak tanio i skutecznie uzupełnić w organizmie magnez robiąc z niego dezodorant za 2 zł? Wystarczy kupić chlorek magnezu i zrobić oliwkę magnezową. Cieszy mnie bardzo, że wiele osób wyrzuciło do kosza drogie i pełne toksycznej chemii dezodoranty i przerzuciło się na zdrową (i skuteczną!) a do tego śmiesznie tanią alternatywę jaką jest oliwka magnezowa: http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-tanio-i-skutecznie-uzupelnic-w-organizmie-magnez-robiac-z-niego-dezodorant-za-2-zl/

 3. Nie zawsze mamy dostęp do organicznych warzyw i owoców a specjalne płyny do mycia warzyw są piekielnie drogie. Czy jest inny sposób aby pozbyć się zarówno bakterii jak i pozostałości pestycydów z powierzchni warzyw i owoców? Oczywiście! Tani i skuteczny: http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-szybko-i-tanio-usunac-pestycydy-z-warzyw-i-owocow/

4. Oprócz siemienia lnianego bardzo zainteresował Was też ostropest plamisty – pełen błonnika i cennych fitozwiązków odtruwacz: http://www.akademiawitalnosci.pl/ostropest-plamisty-co-to-jest-i-z-czym-to-sie-je/

5. Czy można odżywiać się zdrowo nie wydając przy tym dużo pieniędzy? Jak najbardziej: z pomocą przychodzi nam nutritarianizm, który w każdej zjadanej kalorii chce widzieć dla ustroju jakąś korzyść zdrowotną, a nie tylko źródło białek, węgli czy tłuszczu. Jak połączyć przyjemne z pożytecznym? Widać, że nie tylko ja lubię żyć oszczędnie a przy tym przewlekle zdrowo ;) Ten artykuł wzbudził bardzo szerokie zainteresowanie czytelników, co mnie bardzo cieszy, bo obala powszechny mit jakoby zdrowe żywienie będące źródłem długowieczności, zdrowia i witalności było przeznaczone tylko dla najlepiej zarabiających wybrańców losu. W rzeczywistości jest dostępne dla każdego: http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-oszczedzac-na-jedzeniu-czyli-optymalizacja-eksploatacji/

6. Duże zainteresowanie wywołują zawsze moje artykuły związane z odkrytą w 1933 r. przez Alberta Szent-Gyorgyi witaminą C. Interesujące są dla czytelników m.in. doniesienia z udokumentowanej praktyki klinicznej lekarzy z lat 40-tych (gdy to witamina C jawiła się wielką medyczną nowinką) np. raport dra Klennera z 1949 r. dotyczący wyleczenia witaminą C wielu chorób zakaźnych (w tym 60 przypadków „nieuleczalnego” polio) czy też dra McCormicka, który w tym samym czasie rozpuszczał (!) swoim pacjentom witaminą C kamienie nerkowe. Badania stare ale jare! Zamiecione pod dywan i pokryte kurzem historii nie uczynią dla ludzkości żadnego dobra. Toteż postanowiłam je odkopać i przetestować na samej sobie co też takiego potrafią odpowiednie dawki witaminy C: http://www.akademiawitalnosci.pl/najlepszy-kwas-pod-sloncem-l-askorbinowy/

7. Niewłaściwa dieta oparta na produktach przetworzonych, brak ruchu, stres – to wszystko powoduje, że cholesterol idzie w górę. Jest to reakcja przystosowawcza organizmu na warunki w jakich przyszło mu funkcjonować. Doniesienia wybitnych lekarzy takich jak dr Ornish, dr Esselstyn czy nasza polska pani doktor Ewa Dąbrowska wskazują, że jest sposób aby naturalnie przywrócić poziom cholesterolu właściwy ludziom zdrowym, a jest nim… zmiana stylu życia: http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-szybko-i-naturalnie-obnizyc-cholesterol/

8. W kategorii „Leki nie z apteki” kolejnym artykułem cieszącym się w 2013 roku popularnością był artykuł na temat picia świeżo wyciskanych w domu soków warzywno-owocowych. Lejecie miód na moje serce gdy przysyłacie mi listy zatytułowane np. „Od dzisiaj pijemy całą rodziną wyciskane soki”  :)  Może i Ciebie przekonam, że warto zainwestować w wyciskarkę do świeżych soków? http://www.akademiawitalnosci.pl/10-powodow-dlaczego-musisz-pic-swiezo-wyciskane-soki-i-od-czego-zaczac/

9. Temat gumy do żucia stał się gorący po tym jak opublikowałam skład dziecięcej (różowej) gumy Orbit dla dzieci, w którym króluje… aspartam. Wbrew temu co mówi reklama, pełna toksycznych substancji guma do żucia nie jest powodem dla którego podnosi się nam pH w ustach. Jest nim ludzka ślina. Doprawdy jest mnóstwo sposobów na zwiększenie jej wydzielania, lepszych niż branie do ust chemicznego koktajlu złożonego z samych trucizn. Ten artykuł wzbudził spore zainteresowanie, bo najwyraźniej przeżuwaczy gum jest wśród czytelników sporo. Mam nadzieję, że (już) byłych ;) http://www.akademiawitalnosci.pl/jedz-pij-zuj-i-cho-ruj-ty-i-twoje-dzieci/

10. Każda nawet najdłuższa podróż zaczyna się zawsze od pierwszego kroku. W przypadku gdy chcemy dołączyć do grupy ludzi przewlekle zdrowych tym pierwszym krokiem jest zmiana stylu życia. A pierwszym krokiem w zmianie stylu życia jest opróżnienie szafek kuchennych i lodówki z zalegających tam pseudopokarmów.  Czarna lista produktów, które powinny zakończyć natychmiast swój żywot w koszu zamiast we wnętrzu naszego drogocennego (bo posiadanego w pojedynczym egzemplarzu) ciała spotkała się z dużym zainteresowaniem wśród czytelników: http://www.akademiawitalnosci.pl/zdrowe-odzywianie-od-czego-zaczac-czarna-lista/

Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim czytelnikom witryny za odwiedziny i za komentarze. Zarówno niedowiarkom jak i tym co zmienili swój styl życia pod wpływem wiedzy jaką tu nabyli. Każdemu z Was dziękuję bardzo serdecznie!

W zanadrzu mam dla Was dużo więcej ciekawych artykułów i infografik. Będą w tym roku poruszane takie tematy jak witaminy i minerały, zioła i superfoods, aktywność fizyczna, posty i oczyszczanie, sen i odpoczynek, zaś Galeria Witalnych zostanie uzupełniona o jeszcze więcej ciekawych postaci. W planach także mam tematyczne webinary i kursy internetowe dla zainteresowanych. Będzie się działo! :)

Jeśli chcecie podać propozycję jakiegoś tematu napiszcie proszę w komentarzach. O czym chcielibyście przeczytać w tym Nowym Roku?

Wszystkiego najzdrowszego w tym Nowym 2014 z całego serca życzę Wam wszystkim! :)

1 komentarz na temat “Akademia Witalności 2013: co się działo na blogu – podsumowanie roku

  1. Agnes pisze:

    Witam Marleno.Czytam twój blog od niedawna,bardzo mi się podoba,jestem początkująca i wiele zmian przede mną.Chciałabym przeczytać o pielęgnacji ciała i kosmetykach naturalnych(np.czym balsamować ciało jaki krem do twarzy -mam cerę dojrzałą ale problemową).Bo dużo super porad na temat odżywiania jest na blogu a mało właśnie o pielęgnacji,bardzo mnie interesuje co sądzisz o tym.Pozdrawiam Anieszka.

    • Marlena pisze:

      Bardzo dziękuję, Agnes. Wezmę to pod uwagę, choć nie chciałabym dublować treści innych witryn, ponieważ jest sporo pań pasjonujących się kosmetyką naturalną i prowadzących świetne blogi. Ale artykuł o naturalnej pielęgnacji „po mojemu” na pewno napiszę. :) Pozdrawiam Cię gorąco!

  2. natka pisze:

    Marleno! Twój blog jest świetnym kompendium wiedzy na temat zdrowego stylu życia i zdrowego odżywiania, możemy u Ciebie poczytać o faktach (nie wiedzieć czemu) skrzętnie ukrywanych i dzięki temu polepszyć stan naszego zdrowia bez pomocy lekarzy czy farmaceutów. Nie dziwi mnie coraz bardziej wzrastająca liczba zagorzałych czytelników, bo takie miejsca są potrzebne. Gratuluję Ci z całego serca i dziękuję za Twój wkład i zaangażowanie włożone w uświadamianie społeczeństwa!
    Co do tematów, które mnie osobiście by zainteresowały to może suplementacja Vit. D3, szkodliwość tłuszczów roślinnych utwardzonych, wykaz szkodliwych związków w kosmetykach
    natka ostatnio opublikował…Osiemnastkowe różeMy Profile

  3. Wild Jack pisze:

    Droga Pani Marleno :-) Proszę się nie dziwić, że blog jest taki popularny. Dwa lata poświęciłem na szukanie informacji o zdrowym trybie życia, i ten blog jest najlepszy, teraz już tylko czytam i polecam wszystkim „Akademię Witalności” Dużo się dzięki Pani dowiedziałem, jestem wdzięczny za Pani ciężką pracę, szczerze podziwiam, że ogarnia Pani to wszystko, mam na myśli blog, pracę zawodową, rodzinę. Na prawdę trzeba być witalnym i pełnym energii żeby mieć czas i siłe na to wszystko. Jest Pani dowodem na to, że to co Pani pisze, po prostu działa. Byłbym wdzięczny, gdyby mogła Pani napisać artykuł wyczerpujący temat żywności organic i wszystkiego co się z nią wiąże. Serdecznie dziękuję i życzę wszystkiego najwspanialszego w Nowym Roku. Jacek :-)

  4. Magda pisze:

    Witam, wpadłam kiedyś na Twojego bloga jakoś tak przypadkiem ;-) Czytam, czytam i „o kurcze, ktoś myśli tak jak ja” :-D Staram się zdrowo odżywiać, różnie mi to wychodzi, bo szukam złotego środka między jeść zdrowo a nie zwariować. Mam też nadzieję, że każda zmiana, nawet najmniejsza, lepsza jest niż żadna. W nowym roku chętnie dowiedziałbym się co myślisz o M. Gersonie i jego metodzie leczenia raka, bo ja szczerze powiem, że od kiedy oglądnęłam dokument o nim to sama nie wiem, co o tym myśleć.

    • Marlena pisze:

      Dziękuję za sugestię, na temat Gersona będzie osobny artykuł bo wiele osób o to pyta, wpisuję na listę pomysłów. :)

  5. Magda pisze:

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
    Od listopada 2013 zaglądam tutaj i niecierpliwie czekam na każdy Pani nowy artykuł :) Wiele rzeczy, o których Pani pisze, udało mi się wprowadzić do swojego codziennego życia (świeże soki z warzyw i owoców, witamina c, zdrowe bakalie, siemię lniane, ostropest, jarmuż, sałaty, szpinak, chlorek i siarczan magnezu). I wiele, małymi krokami, jeszcze wprowadzę, korzystając z Pani cennej wiedzy i doświadczenia.
    Obecnie najbardziej palący jest dla mnie temat postu Daniela.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję!!!

  6. Beata pisze:

    Witaj Marlenko!
    Samych wspaniałości w Nowym 2014 Roku :)
    Dziękuję Ci za to co robisz, że otwierasz ludziom oczy :) Jest to potrzebne… Sama też wśród najbliższych staram się mówić o zdrowym odżywianiu, o chemii w przetworzonej żywności, o naturalnych kosmetykach, jednak nie wszyscy są tak otwarci. Myślę, że to wynika między innymi z lęku przed nowym, bo przecież ‚od zawsze’ ludzie jedli pszenicę lub mięso (nie wiedząc, że kiedyś pszenica nie była modyfikowana a mięso naszpikowane antybiotykami, sterydami i innym świństwem). Ostatnio przez swoje poglądy żywieniowe zostałam nazwana dziwakiem ;) ale nie zniechęciło mnie to do dalszego dbania o siebie :D
    Pytasz o tematy nas interesujące, więc ja od siebie dorzucam temat wody do picia oraz aktywności fizycznej, ewentualnie różnych sposobów odkwaszania organizmu.
    Dziękuję za wsparcie podczas diety dr Dąbrowskiej i za to wszystko co robisz <3
    Pozdrawiam ciepło!

    • Marlena pisze:

      Dziękuję, Beato za sugestie, temat wody i odkwaszania wciągam na listę życzeń :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla Ciebie i Twoich bliskich życzę z całego serca! :)

  7. kowalus pisze:

    Bardzo pozytywnie oceniam bloga i wchodzę codziennie. Super, że powstanie temat ziół, aczkolwiek wiem, że to temat RZEEEEEEEKA :)
    Niemniej polecam jako inspirację „Drogowskazy zdrowia” ze Stefanią w roli głównej :) Oraz wywiad z polskim prof. Ożarowskim. Krąży gdzieś po sieci :)

    • Marlena pisze:

      Dziękuję, Kowalus, zioła to kopalnia związków aktywnych biologicznie, prawdziwy dar natury z którego warto korzystać codziennie w naszym małym laboratorium (kuchni).

  8. aga pisze:

    Mnie również interesuje temat wody czyli jak najzdrowsza do picia i przygotowywania potraw: z kranu, źródlana sklepowa, mineralna, z filtra osmotycznego, węglowego, może z jonizatora, a może strukturalna lub ożywiona? W necie jest tak wiele sprzecznych informacji, że człowiek się gubi naturalna koleją rzeczy.
    Dużo, dużo zdrówka :) Pozdrawiam serdecznie, ze słonecznego dziś, południa Polski.

  9. kowalus pisze:

    Hardcorowy temat – ale może recenzję całych książek z własnymi komentarzami (np Campbel, Fuhrman, Żak-Cyran, itp)? :D

  10. kowalus pisze:

    p.s.
    Marlena – kiedy Ty masz czas to wszystko czytać i pisać?????? Mnie np brakuje czasu na choćby czytanie… :)

    Generalnie mogłabyś otworzyć własny biznes naturoterapeutyczny! Renomę i reklamę już masz! No, chyba że tym właśnie się zajmujesz zawodowo…?

    p.s. 2
    aaa, recenzje książek również autorów oponentów do tutaj przedstawianych poglądów :) Ale to jeszcze większy hardcore.

  11. kowalus pisze:

    Polecam jeszcze temat MIODÓW i apiterapi. Bardzo dużo na ten temat superpozytywów w sieci, ale np Fuhrman w „jeść by żyć” silnie neguje miody (jak i zarówno wszelkie oleje naturalne i rafinowane, oliwy).

    • Marlena pisze:

      Myślę, że najlepiej jest przeczytać wiele książek i wyrobić sobie własne zdanie. Mnie np. miód służy – i zewnętrznie i wewnętrznie. Nie wyobrażam sobie kuchni bez miodu. ;)

  12. Agnes pisze:

    Witaj.Marlenko mam do ciebie tyle pytań,że chyba będę musiała napisać list do ciebie,czym więcej czytam,to nie wiem czy wiem więcej czy mniej.W jednej książce coś opisują jako zdrowe,inna temu znowu zaprzecza.Przeczytałam 3 książki Andreasa Moritza Rak nie jest chorobą,Ponadczasowe tajemnice zdrowia i odmładzania i Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego.Chciałabym się dowiedzieć co o nich sądzisz szczególnie o płukaniu wątroby metodą Moritza,ja wypróbowałam i działa.Aco myślisz o wit.B17(amigdalina,letril).Pozdrawiam Agnes

    • Marlena pisze:

      Nie potrzebuję wit. B 17 więc się nią nie interesowałam. Latem morelki jak jem to pesteczki potem wydłubuję i zbieram, potem sobie do musli dodam czasem, wiem że zdrowe. W pestkach jabłek też ta witamina jest (a dobrze mówiły nasze babcie aby jabłuszka z pestkami jadać ;) i miały rację!). Jestem w trakcie czytania „Rak nie jest chorobą”, jak już przeczytam to wypowiem się na temat tej lektury.

  13. kowalus pisze:

    Super temat w najnowszym dwumiesięczniku „Natura i Ty” pt „Iglasta apteka” – o świetnych prozdrowotnych właściwości świerku, jałowca, jodły. Zabrakło tylko sosny (z której osobiście robię miód/syrop i nalewkę). Ale do czego zmierzam? Jest to świetny temat do opisania :)

  14. Justyna pisze:

    Gratuluję takich dobrych wyników. Ale w sumie to nie powinno dziwić, bo to świetny blog ;) Życzę dalszego rozwoju strony w 2014.
    Co do tematów – to wszelakie na temat zdrowia i diety będą ciekawe ;) Także, może nietypowo, jakiś artykuł na temat zdrowia psychicznego?
    Dziękuję za obecność, za ciekawe, wartościowe teksty i odpowiedzi na pytania!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ps: absolutnie nie skracaj artykułów (ad. komentarz pod wcześniejszym artykułem) :))

  15. Ania pisze:

    Witam,
    ja także chciałabym podziękować za wspólny rok. Dzięki Tobie i Twojemu blogowi także staram się każdgo dnia małym kroczkami eliminować otaczające nas „zło”.
    Jeśli chodzi o tematy w Nowym Roku, to dołączam się do grona osób zainteresowanych tematem wody oraz ziół.
    Chciałabym też także, abyś rozwinęła wątek przyswajania/wchłaniania witamin oraz innych minerałów i mikroelementów z naszego jedzenia – po czym mamy poznać, że wchłaniamy wystarczające ilości, jak zwiększyć wchłanianie itp, itp…
    Z góry dziękuję oraz życzę samych sukcesów dla Ciebie i Twojej rodziny w 2014 :)

  16. Ewcia pisze:

    Marleno, jesteś wielkim wsparciem, zapewne nie tylko dla mnie! Jestem na Twoim blogu codziennie, wprowadzam w życie Twoje porady i polecam innym. Samych radości w życiu życzę Tobie i Twojej Rodzince.

    • Marlena pisze:

      Bardzo się cieszę! :) Przewlekłego zdrowia i czerpania nieustającej radości z życia dla Ciebie i Twoich bliskich życzę w tym nowym 2014, Ewciu!

  17. Joanna pisze:

    Marleno:)

    Dziękujemy Ci pięknie całą rodziną za niesamowity wkład,który wniosłaś i wnosisz w nasze życie dzięki temu,że zdecydowałaś się podzielić ze światem swoją pasją i ogromną wiedzą!
    Czekamy na więcej,inspirujemy innych Akademią Witalności i życzymy Ci Przewlekłego Zdrowia w 2014:):):)
    Joanna

    • Marlena pisze:

      Dziękuję serdecznie, Joanno! Wzajemnie ślę życzenia wszystkiego co najpiękniejsze dla Ciebie i Twoich bliskich. Pozdrawiam gorąco! :)

    • Marlena pisze:

      Dziękuję za sugestię, Elu. Wpisuję na listę życzeń :) Wzajemnie wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku życzę dla Ciebie i Twoich bliskich.

  18. Karina pisze:

    Pani Marleno,
    chętnie bym przeczytała rozwinięcie Pani komentarza pod postem „Jak oszczędzać na jedzeniu…” na temat diet wegańskiej i wegetariańskiej, bo też martwią mnie potencjalne niedobory (w szczególności właśnie B12 i Omega-3). Suplementacja też jest dla mnie czymś nienaturalnym. Sama nie jestem zagorzałą wegetarianką, bo wg mnie dieta ma służyć zdrowiu a nie ideologii. Mam natomiast w domu weganina-moralistę, który nie stroni od soi i innych dziwacznych zamienników, typu wegański ser żółty :/
    Pozdrawiam!

    • Marlena pisze:

      Taka przetworzona dieta wegańska z tymi wszystkimi wynalazkami mającymi zastąpić mięsne potrawy czy prawdziwe sery jest nie mniej szkodliwa i chorobotwórcza jak dieta standardowa. Współczucie dla zwierząt już jest i to się chwali, a gdzie współczucie dla siebie, dla swojego nieszczęsnego organizmu obciążanego przetworzonym sojowym śmieciem? Dieta ma być przede wszystkim nieprzetworzona, jak najbliższa naturze. A jeśli jest w niej mięso, to jest osobista sprawa danego człowieka, jeśli ktoś zwierzęta traktuje jak „mięso” (choć to smutne i dla nas i dla tych zwierząt) to niech choćby nie je tych stworzeń 3 razy dziennie 7 dni w tygodniu bo to ani zdrowe ani potrzebne, lecz niech sobie zje okazjonalnie i tylko wiadomego pochodzenia (prosto od rolnika, hodowane na naturalnym żarciu a nie sklepowe szprycowane grom wie czym). Tak samo z rybami: lepiej zjeść dwa razy w roku taką prosto od rybaka, złowioną raniutko w Bałtyku niż raz w tygodniu jadać śmieć hodowany przemysłowo w wypełnionych antybiotykiem stawach hodowlanych tylko dlatego, że dietetycy w TV każą jeść ryby „bo zdrowe”.

  19. Devachan pisze:

    Marleno ja również serdecznie dziękuję za wkład w tworzenie bloga, dla mnie to objawienie, też trafiłam „przypadkiem” (choć na drodze osobistego rozwoju wiem, że nie ma przypadków, wszysko jest „po coś”).
    Od wielu lat interesowałam się zdrowym żywieniem,ale dopiero od zeszłego roku widzę, że działam „na serio”.
    Kupiłam juz wyciskarkę dzięki twoim sugestiom, a dziś mija pierwszy tydzień postu Daniela, w który wciągnęłam też narzeczonego ;)
    Co do tematu wody-co sądzisz o wodzie kranowej filtrowanej namagnesowanej i zjonizowanej ujemnie i o odpowiednim dla organizmu pH (filtry PiMag marki Nikken) – dla mnie to jedyna woda, którą mogę pić, żadna inna nie przechodzi mi przez gardło bez plasterka cytryny, a z tego co wiem o wodach na rynku to tylko 3 mają odpowiednie pH a reszta zbyt kwaśne w porównaniu do pH krwi…
    …z usmiechem dodam,iż u mnie w domu też często się słyszy „Marlena pisze,że…” ;-)
    ciekawa jestem webinarów i kursów internetowych, a natenczas zasiadam dziś do czytania twoich e-booków w tym zabieganym dniu codziennym – ale też liczę na cudowne wydłużenie doby (co widać po porze wpisu już się zaczyna dziać ;)
    Pozdrawiam serdecznie życząc samych cudowności w Nowym Roku :)

    • Marlena pisze:

      Ja używam wkładów firmy Dafi a nazywają się AQUAMAG i woda kranowa przefiltrowana tym filtrem ma już pH zasadowe (kranowa ma 7, neutralne), jest też bardzo smaczna.

  20. beatrix pisze:

    Stronę oglądam i czytam od niedawna, ale wsiąknęłam na dobre i już poczyniłam pierwsze zmiany. Jeśli chodzi o problemy, o których chciałabym się dowiedzieć to przede wszystkim: astma (jak sobie radzić, jakie mogą być skutki uboczne długiego stosowania leków wziewnych), mięśniaki i tarczyca.
    Dziękuję za ten ogrom pracy wykonywany dla nas, czytelników!
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

  21. magda pisze:

    Witam i pozdrawiam ja też szukając informacji przypadkiem znalazłam pani stronę i tak mnie wciągnęła że prawie dwa dni siedziałam i czytałam wszystko, ciekawa strona i wszystko opisane w prosty sposób wyjaśniający krok po kroku, jeśli mogła by pani coś napisać o diecie bezglutenowej bo na taką przejdę po diecie warzywno- owocowej o której tu właśnie przeczytałam, pozdrawiam.

  22. demandis pisze:

    Marleno
    Lepszy dłuższy konkretny, wyczerpujący, poparty (linki, pdf-y, zdjęcia, filmy itd.) rzetelnymi dowodami/wynikami badań/analiz artykuł niż krótkie bla bla bla. Takiej krótkiej bezsensownej paplaniny, nic nie wnoszącej do życia a zaśmiecającej Internet jest mnóstwo. Także pisz konkretnie, wyczerpująco, jak dotychczas.
    Pomysł na zakładkę „Forum” to bardzo dobry pomysł. Moglibyśmy wymieniać poglądy, analizować różne tematy, odsiewać ziarno od plew (prawdę od fałszu) itd. Pomyśl o tym.
    Temat wody też jest bardzo ciekawy, w końcu składamy się z niej w przeważającej części i potrzebujemy jej codziennie; witamina D3 – suplementacja – jak najlepiej i z czym/w czym (źródła) najlepiej by zapewnić maksymalną biodostępność (wiadomo, poza słońcem oczywiście), wszystko, wszystko co z nią związane; szkodliwe związki w kosmetykach, jak kremy i inne mazidła, perfumy, szampony, odżywki i lakiery do włosów – dokładny wykaz szkodliwych związków i produktów je zawierających, i opis wpływu każdego z tych związków na zdrowie; prawidłowe łączenie pokarmów, mit czy rzeczywistość, jeśli rzeczywistość to co z czym i jak łączyć by było zdrowo; oleje, oliwy, jeść czy nie jeść, jeśli jeść to jakie, w jakich ilościach i z czym, jak wybrać najlepszy gatunek i nie podrabiany – czytałem, że ogólnie na świecie bardzo dużo oliwy z oliwek jest podrabiane mieszaniną z olejem sojowym itd. (nie wiem ile w tym prawdy, trzeba to sprawdzić); otaczające nas zewsząd tworzywa sztuczne, ich wpływ na otoczenie i nasze zdrowie; temat szczepionek i szczepień uważam iż też nadal jest aktywny, i prawdopodobnie jeszcze długo będzie.
    Obszerne tematy, mogą być podzielone na części np. Szkodliwe związki w kosmetykach – część 1 kremy i mazidła, część 2 perfumy itd., wg Twojego uznania, my będziemy czytać i dyskutować na forum :) . To moje propozycje. Miałem jeszcze coś, ale uleciało mi z pamięci, w razie jak sobie przypomnę to dopiszę.

    Wszystkiego co najzdrowsze i najwspanialsze dla Ciebie i bliskich w 2014 roku.

    Pozdrawiam serdecznie

  23. Krzysztof pisze:

    Witam
    Interesuje mnie czym można zastąpić piankę do golenia i balsam po goleniu, bo domyślam się, że tak jak inne kosmetyki zawierają one nieprzyjazne dla organizmu ludzkiego składniki. Gdybyś mogła poświęcić jakiś artykuł na ten temat to byłbym wdzięczny. Z góry dziękuję.
    Pozdrawiam.

    • Marlena pisze:

      Krzysztofie zajrzyj na bloga Ewy: ZielonyZagonek.pl, publikowane tam były niedawno przepisy na domowej roboty kosmetyki dla Panów. A ja jak coś znajdę to też zapodam :)

  24. anusza pisze:

    Wpadłam tu przypadkiem, lub może nie – właściwie od jakiegoś czasu zmieniam sposób żywienia i szukam informacji w necie. Jest tu sporo informacji i na razie zdążyłam przejrzeć pobieżnie. Mam więc pytanie czy jest gdzieś przykładowy jadłospis na parę dni? Bo zasady zasadami ale ułożyć z tego 4 posiłki dziennie żeby rodzina chciała to jeść i nie chodziła głodna to wcale nie jest łatwe. Jeżeli wyeliminujemy mleko i jego przetwory i ograniczymy mocno mięso to robi się niemały kłopot.
    Pozdrawiam Anusza

  25. Krystyna pisze:

    Marleno..Trafiłam tu niedawno,niesamowita kopalnia wiedzy,gratuluję.Siedzę wieczorami i nadrabiam zaległości.Interesuje mnie krzem,jego rola w naszym organiżmie,skąd go wziąć?(tanio)Na zachodzie bardzo obecnie reklamowany.Może to będzie nowy temat (a może już był a ja nie doczytałam?)Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge