Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Historia Heleny i jej „Vitamin C Baby”


pioro

Od Heleny dostałam list, w którym opisuje ona korzyści płynące ze stosowania witaminy C w czasie ciąży – dokładnie jak opisywał je dr Fred Klenner MD: krótszy i lżejszy poród, błyskawiczne dochodzenie do siebie po porodzie i oczywiście wyjątkowo zdrowie dzieciątko: urodzone nieco przed terminem, lecz bez jakichkolwiek oznak wcześniactwa. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dr Fred Klenner osobiście opiekował się „czworaczkami Fultz” – pierwszymi amerykańskimi czworaczkami, z których wszystkie co do jednego przeżyły (dzisiaj to żaden wyczyn, ale to był rok 1946!). Oczywiście matce podawał nic innego jak duże dawki witaminy C, witaminę tę podawał też czterem urodzonym z tej ciąży dziewczynkom.

fultz

A oto i historia Heleny:

Treść wiadomości:

„Pani Marleno,

jestem wielką fanką Pani portalu. Od dawna śledzę wszelkie Pani wpisy, a szczególnie te, o witaminie C.  Już kilka lat temu po raz pierwszy kupiłam tę cudotwórczą witaminę w czystej postaci kwasu l-askorbinowego. Stosuję ją i rozpowszechniam wiedzę o jej dobrodziejstwie.  Przed zajściem w ciążę przeczytałam artykuł o badaniach przeprowadzonych przez dra Klennera na 300 pacjentkach w ciąży, które stosowały w zależności od trymestru 4,6,8 gramów tej witaminy i w jak fantastyczny sposób wpłynęło to na przebieg porodu i na stan zdrowia noworodka. Wiedziałam, że gdy zajdę w ciążę, również regularnie będę przyjmowała witaminę C, by przekonać się o tym na własnej skórze. (więcej…)

10 sposobów na obniżenie żelaza


dieta ikonka

W poprzednim artykule pisałam o tym, że żelazo jest absolutnie niezbędne do zachowania zdrowia, przy czym należy dbać o zachowanie jego homeostazy (równowagi pomiędzy zużyciem, a uzupełnianiem żelaza), bowiem  nadmiar żelaza może z czasem okazać się kłopotliwy: szczególnie dotyczy to mężczyzn i kobiet w wieku pomenopauzalnym. W lepszej sytuacji są kobiety w wieku rozrodczym, które pozbywają się krwi (a wraz z nią ewentualnych zapasów żelaza) podczas miesięcznych krwawień (naturalnych, nie tych skąpych z odstawienia pigułki antykoncepcyjnej) czy też porodów i laktacji.

Ale co to znaczy nadmiar? Oficjalna norma wyznaczona dla naszych zapasów żelaza (oznaczanych badaniem poziomu ferrytyny) jest bardzo szeroka, co powoduje, iż pozostawanie w normie (w jej środkowych lub górnych granicach) może wiązać się z wielokrotnie zwiększonym ryzykiem chorób cywilizacyjnych – jak wynika z szeregu badań naukowych [klik].

Zatem przedziały dopuszczalnej normy wcale nie muszą być równoznaczne z przedziałami optymalnymi dla zachowania przewlekłego zdrowia. Wynikają z tego pewne nieporozumienia, np. słyszymy notorycznie, że „nadmiar żelaza jest bardzo rzadki, niedobór dużo częstszy”. Oczywiście, że przy szeroko postawionych normach nadmiaru można nie stwierdzić niemal nigdy! Jednak badania naukowe mówią coś innego: nawet mając ferrytynę „w normie” (w średnich lub górnych rejestrach normy) istnieje zwiększone ryzyko wielu chorób: od banalnych skłonności do infekcji aż po groźne przewlekłe choroby cywilizacyjne jak nowotwór, choroby serca czy cukrzycę.

Teoretycznie będziemy uważani za zdrowych dopóki nie stwierdzi się hemochromatozy (jedynej „choroby z nadmiaru żelaza” uznawanej przez akademicką medycynę) związanej z mutacją genu HFE, przy czym z uwagi na szerokość wspomnianej normy właściwa diagnoza często postawiona jest dopiero wtedy, gdy dochodzi np. do uszkodzenia narządów (a dopóki wyniki badań krwi są „w normie”, objawy przypisuje się innym chorobom jak zapalenie wątroby czy choroby serca – bo przecież pacjent nie przekracza normy).

Obniżenie ferrytyny drogą naturalną (czyli z pominięciem procedur medycznych jak zabiegi flebotomii) nie jest łatwe, ale wykonalne. Istnieją sprawdzone  (i w dużej mierze domowe) sposoby na obniżenie ferrytyny – dzisiaj je przedstawię. (więcej…)

Konkurs dla czytelników: podziel się swoją historią!


Drodzy Czytelnicy!

Dostaję od Was bardzo dużo listów. Jest ich tyle, że nie jestem w stanie na wszystkie odpisywać, za co z góry przepraszam.

Najbardziej cieszą mnie listy z podziękowaniami za zamieszczone na witrynie treści, które pomogły czytelnikom w odzyskaniu zdrowia. Czasem są to całe rodziny, które zmieniły dietę oraz styl życia, bycia i myślenia, w związku z czym dzieci nieoczekiwanie przestały ciągle chorować, a dorosłym zbędne stały się dotychczasowe wycieczki pomiędzy lekarzami rozmaitych specjalności.

Często dostaję też wzruszające listy od starszych jak i młodszych osób, którym udało się (dzięki pracy nad swoimi nawykami żywieniowymi i myślowymi) pozyskać nawet remisję „nieuleczalnych chorób” (więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress